Jak brałam kotkę ze schroniska to bidulę nazwałam Słomka - taka była delikatna i wiotka. Teraz jest grubą, stateczną Pańcią. I tak już 13 lat. Teraz każdy się dziwi skąd to imię ????
No właśnie...zaczynamy od tego, czego nie cierpię w moim ogrodzie.... Może i dobrze... bo potem zostaną tylko przyjemne sprawy!
Strumyk, do dobrze nazwałaś... to chyba raczej rów melioracyjny. Płynie wiosną i przy większych ulewach. Jeszcze nigdy nie wylał...ale potrafił być na równi z brzegami.
H aha
A wiesz Danuś, że pomyślałam, że Kreska, były tu podpowiedzi, dobrze wróży, ciekawa jestem wyglądu, umaszczenia no i głównie charakteru
U mnie już 3 ze schroniska są, może kolejny też, kto wie, jak juz zaczęłaś z psiakami i mnie naszło
Dzięki Danuś
Z tulipanowca liście fajnie się zbiera, praktycznie jednym rzutem opadają, z berberysów juz niekoniecznie
Twoje mycie, to dla mnie symboliczne odpalenie wiosny
Dziękuję Danusiu za odpowiedź. Sąsiadka jest ugodowa i raczej drzewa nie będą jej przeszkadzać, będą jednopienne i chciałabym jednak kontrolować ich wzrost i korona byłaby przycinana. Uparłam się na brzozy, a może jednak jakieś inne drzewo ? Poniżej miejsce o którym mowa. Po powrocie do domu zmierzę szerokość tego miejsca.
Mi jest trudno tak z kontekstu, gdy się nie projektuje całego ogrodu, od ręki wymyslić coś co ma ręce i nogi. Bo ogród to spójna całość, kolory które jakoś powinny ze sobą grać, a to już trochę wykracza ponad moje siły. Mam minutę i w minutę wymyśl co posadzić. A co jest gdzie indziej?
Projekt robię 2 tygodnie- miesiąc a tu mam 3 minuty. I tak jestem dobra i szybka, ale wybacz, nie wiem. Wiem co masz po lewej bo doradzałam, ale nie mam aż tyle czasu żeby cały ogród przeanalizować, a odwalić po prostu nie chcę
Moja sąsiadka oprotestowała drzewa przy jej domu (między moim a jej) i musiałam wyciąć, więc nie radzę ryzykować.
Liczy się na jaką szerokość będziesz prowadziła korony, czy będą to drzewa wielopniowe oraz jak wygląda usytuowanie tego wszystkiego o czym piszesz. Odpowiedzi w centymetrach nie ma.