Nie wiem czemu choć owoce obficie wiąże siewek jest zero. Sama bym jeszcze chętnie dosadziła, a i kilka osób było chętnych, niestety
chyba ptaki objadają go do cna.
Dobrze, że przebiśniegi są bo pszczoły przyleciały, a wczoraj już widziałam na ciemiernikach trzmiela. Węże też już się obudziły w sobotę w podwórko przywędrował zaskroniec.
Hanusiowe krokusiki zawsze pierwsze
Ja na kwiaty magnolii z siewu kupioną (jak jedną z wielu u mnie) w markecie 20 cm wysokości jako pnącze( bo wstawioną w dział pnącza z powojnikami)najdłużej czekałam 10 lat. Reszta zakwitła tak mniej więcej po 4 latach, ale one były podpisane nazwą odmiany, a ta jedna nie i na nią czekałam tyle. Pokrój ma ładny. W tym roku zakwitnie. Mam wrażenie, że zmusiłam ją do tego przycinając w zeszłym sezonie dolne partie gałązek.