Irenko, nawet z psem nie wychodzę ostatnio. Jesteśmy w dobrowolnej izolacji, u nas przekrój wiekowy od 2 lat do 80-tki. I połowa pracujących. Strzec się trzeba, teraz przymrozek wyraźnie zatrzymał zapędy ogrodowe. Ale może któregoś dnia samochodem się uda, jak zięć będzie miał przerwę w pracy. Bo jak ją kończy, to już za późno na wojaże.
Dajanko, tak taka odskocznia od czterech ścian, do ogrodu jest bardzo wskazana. I w innych okolicznościach już bym siedziałą w ogrodzie. Ale siła wyższa.
Dziękuję za Twoje odwiedziny, spać nie możesz, tak jak Irenka. Zaglądajcie do mnie, chociaż nic ciekawego ostatnio się nie dzieje.
Wiosnę hołubię na stole w domu, bo inaczej nic bym wiosny nie widziała.
Czas wyciągnąć ceramiczne kwiatki na rabatki.