Ile sprzątania tych suchelców po zimie, to zapominam co roku i się dziwię za każdym razem W dodatku po raz pierwszy wystawiłam śmieci zielone pod śmietnik wczoraj, bo dziś miała być zbiórka odpadów.. i co? Nie zabrali :/ znów wniosłam wszystko do ogródka ... możliwe, ze powinnam je zostawić od strony furtki i ogródka, a nie od str śmietnika gdzie wszystkie kontenery stoją. Trzeba czekać na kolejny termin, wrrr...
Jeszcze zostało coś niewklejonego ze zdjęć:
Bloomerang w natarciu:
Szafirki się wyłaniają z gęstwiny liści:
EE już blisko - niech się ociepli i zaczną
Mam trzy ciemierniki w donicach, tegoroczne, nie zdążyłam wsadzić do gruntu, a teraz nie mam odwagi wyjść do ogrodu
Jak tylko słońce świeci to M wynosi do ogrodu, a na noc z powrotem do domu.
Na froncie kulkuję, mocne cięcie, po kilka razy, przy murze, drzewo...nigdy nie cięte.
Ten len mnie kusi, jak coś wróci do normalności, pomyślę o nim.
Jak tu się cieszyć, nie da się. Funkcjonuję, jak automat.
Gdzieś dojrzałam być może stare wpisy o magnolii tripetalla, parasolowatej...u mnie 3, nie cierpię tego, że nie widać symptomów kwitnienia, jak na innych magnoliach, co rok wypatrywanie. Swoje 3 sztuki golę, liście niby ok, kwiaty były, ale jednak w naszym klimacie nie są takie, jak widziałam w Anglii. Zobaczę, jak w tym roku. Rosną u mnie od 2011, czyli długo.
rozplenice ruszyły, nie dzielę, bo nie mam sił
one i miskanty, jak nie dzielone, idą bokami, środek wymiera i nie trzeba się szarpać z tą robotą
i tak żyją i rosną
a teraz myślę sobie, jak fajnie być psem
nic na głowie
Ano coś mi się chce i tutaj nowego.
A jak prace ogrodowe są to dobrze. Mniej inne rzeczy przeżywamy.
Ogrodoterapia teraz wskazana.
Ja już trochę nawozu pod rośliny dałam.
Agata, jesteśmy w stresie,
My skończyliśmy z pracą, nakaz. Co dalej, nikt nic nie wie,
Wam młodym trudno, nam też nie lekko. Ale my, tyle już mieliśmy przejść, ze bardziej pragmatycznie podchodzimy, choć niby bardziej narażeni, ze względu na peselki.
Ale gdzieś tam mam wiarę, choć sny mam takie, że przerażona się budzę, na dodatek, identyczne ze snem męża.
Trzymajmy się tego, co mamy, ogrodu..tu coś odreagujemy, my...a i inni, myślmy o nich, o rodzicach z dziećmi na małym skrawku, z zadaniami i problemami.
damy radę
dla ciebie startujące hakonki
w kamieniu, moje największe okazy
Haniu, to smutne, że odszedł, pamiętam jak na świeżo pisałaś, raptem 2 lata po, i piękne, bo rozmawiasz. Jesteś naprawdę wyjątkowa, pod każdym względem, dla mnie wzór.
Moja mama jako tako pracy i ogrodu nie lubiła, walka w czasie wojny, aby coś zjeść, trwały ślad zostawiła. Ale, jak u mnie była..zachwycała się, mówiła, że pięknie, że nie musimy nigdzie jechać, że tu mamy wszystko i za to dziękuję losowi, że też to mogła poczuć. I że kwiatki kwitły już.
Szufladki lubię przeglądać, natura fotografa, po ojcu fotografie.
Z tym spaniem, no poszło, jak poszło, wiadomo, wszyscy słuchamy wiadomości, martwimy się, biznes na amen zamknięty, nie ma dochodów, może naprawdę coś państwo pomoże, ale co dalej. Moja wnusia już mówi, że świat inny, my dużo przeszliśmy, ciut zahartowani i pragmatyczni, oni nie.
Musze i tak losowi dziękować, za bliskich, wsparcie i że zdrowi
Buziaki
dla Ciebie magnolia gwiaździsta, odmiana Leonard Messel
Sprawdziłam, rok temu identycznie o tej porze ruszyła
...mur je ratuje, nie okrywałam, w nocy oddaje ciepło
Moje wysiewy. Stan na dziś. Po lewej szałwia, po prawej werbena i stipa.
Sporo mi padło bo je trochę przesuszyłam . Wyciągają się poza tym za bardzo, mimo że stoją na południowym parapecie.
Mam pytanie bo czytałam że szałwię się uszczykuje dla rozkrzewienia. Kiedy to robić. Ile liści powinno być?
Ponieważ zostało raptem po kilka pędów w doniczkach czy jest sens je pikować do innych doniczek czy mogę je tak zostawić a potem posadzić w ogrodzie?
Brzdąc ma się dobrze, mała coraz bardziej jest kontaktowa, rodziciele przeszczęśliwi
My tylko cierpimy, bo musimy mieć tymczasową rozłąkę, ale foty mam na bieżąco,
trudny czas dla wszystkich, ale kontakty musimy ograniczyć i ja się z tym zgadzam
Pewnie się da, ale ja niecierpliwiec jestem,
teraz jest łatwo później jest gorzej, jak pokrzywy się pojawiają to już koniec
z plewieniem...
Teraz łatwiej uzupełnić nic w donicach
i chyba zostawię Everillo, bo już za późno dla nich na strzyżenie
Derenie są moją miłością...jadalne 5 szt rosną i już owocują
szósty egzemplarz kupiony nn też rośnie, ale nie zmieścił mi się w kadrze
Marcowe kwitnienie zapewnione
patrzac na te fote to nawet mi bardziej gra z brzuchem jak wkleslosc, nie wiem tylko jak to wyglada pomiedzy tym biustem. stojac i patrzac na nowy brzuszek.
Żywopłot berberysowy już wyrzeźbiony, ogólnie rabata do odmłodzenia
Szpaler dereni jadalnych, po drugiej stronie żywopłotu
przycięte stipy i zanikające przebiśniegi