Dzisiaj były u nas przez chwilę na ogrodzie dzieci
Przepełniało nas szczęście
Przyjechali, bo duszą się w blokach jak jest tak słonecznie
Zachowaliśmy bezpieczną odległość i nie było rodzinnego obiadku.
Małą całuję tylko na zdjęciach
U mnie też grasują krety co prawda mniej niż w ubiegłym roku kiedy to po zinie przed domem miałam 30 kopców krecich. Jesienią opryskałam ziemię dursbanem, to jest oprysk na robaki. Jak pozbędziesz się robaków , nie będziesz miała kretów. Tylko on ba długi okres karencji więc nie polecam pod warzywa.
Fakt, komunie odwołane. My mieliśmy mieć chrzciny wnuka pojutrze - odwołane. W czerwcu jest zaplanowane wesele syna i chyba też się nie odbędzie.
U mnie w ogrodzie bardzo sucho, deszcz padał ostatni raz na początku lutego. Od marca regularnie podlewam ten mój piach, bo rośliny nie wystartują przy tej suszy.
I efekt końcowy wejście do domu . Zostało tylko zafugować.
Pozostała jeszcze ścieżka ale to robota na za tydzień, bo muszę zająć się skrzyniami warzywnymi, pomalować i zasadzić siewki.
Poprzesadzac rośliny bo mi dzieci rozdeptują.