Dzisiaj były u nas przez chwilę na ogrodzie dzieci
Przepełniało nas szczęście
Przyjechali, bo duszą się w blokach jak jest tak słonecznie
Zachowaliśmy bezpieczną odległość i nie było rodzinnego obiadku.
Małą całuję tylko na zdjęciach
U mnie też grasują krety co prawda mniej niż w ubiegłym roku kiedy to po zinie przed domem miałam 30 kopców krecich. Jesienią opryskałam ziemię dursbanem, to jest oprysk na robaki. Jak pozbędziesz się robaków , nie będziesz miała kretów. Tylko on ba długi okres karencji więc nie polecam pod warzywa.