Dobry wieczór No myślałam o bluszczach, tylko one muszą się po czymś piąć, a ta siatka na całej długości jest starsza niż węgiel kamienny... Prędzej czy później będzie konieczność jej wymiany, do tego czasu muszę jakoś wytrwać.
No nie mów - ja ciagle pamietam te obłędne żółte pedy derenia okalające bukszpany i owiązane wstążką - kapitalne! jestem pewna że i tym razem będziesz kreatywna ! Znów będziemy achy i ochy zostawiać - a Ty zostawisz gdzieś daleko wszystkie smuteczki
Liany które dają się oddzielić ułóż poziomo w rowku i zasyp kompostem, następnie przysyp lekko korą i gałązkami gdy zrobi się mroźno. Podlej. Korzenie w wilgotnym stanowisku powinny nieco puścić a bluszcz - przeżyć.
Liany podziel na krótsze kawałki, żeby potem odkopać i posadzić w miejsca docelowe jeśli takowe masz.
Teść dobrze myśli. Pionowy zakop do połowy, poziomy - połóż i zadołuj poziomo.
To świerk karłowy, w formie stożka. ja go nie polecam.
Gdzie kupić? Mają w każdej szkółce z iglakami bo to ikona ogrodów z lat 80-tych, każdy go miał. Ja też. Ale atakują go szkodniki i nie sadzę go w ogóle.
Zamiast wydawać na panele czy maty z patyków, kup po 39 zł spore bluszcze (kilka pędów, 120 cm długości), będzie na wieki i ładnie, zielono. a kasa ta sama. Mata spróchnieje i posypie się, a do tego czasu bluszcze się rozrosną.
Od tygodnia walczę z przeciwnościami losu. Trudne chwile, chodzę jak otumaniona, słabo jeżdżę, kierowcy pukają się w czoło, co mi się nie zdarzało dotąd. Normalnie wstyd, ale to ze stresu
Poprawiło się.
Byłam dziś na giełdzie, nakupiłam zieleniny, znaczy gałęzi, leżą, czekają nie wiem na co Chyba żebym się zlitowała i ukleciła wianki. Obiecałam, a tu nie ma kiedy się zebrać.
Podejrzewam, że chodzi o te z kwasówki. Nie ma ich w sprzedaży, były robione na zamówienie. Pan od balustrad robił. Nie ja zlecałam. Sama bym takie chciała Ja tylko pomysł czy zdjęcie podsunęłam
Kasiu, nie przewiduję Nie mam takich zdolności. W zależności co mam pod ręką w dniu robienia dekoracji - tym improwizuję. Raz mi lepiej wyjdzie, raz gorzej. W każdym razie nie mam jeszcze pomysłu Jutro jadę po gałęzie