Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
A to wpis szczególny...

BEATKA DZIĘKUJĘ ZA NIESPODZIANKĘ

Chodziłam sobie z nią od 6 marca.

Po powrocie do domu na stole przesyłka.
Wzruszenie totalne, słów brak, łzy w oczach.
Dziękuję za ogrom piękna Dobry Człowieku



Mieliśmy od dawna dwa koty. Maksia nie ma już dwa lata, został Kuba.
Od Anpi mam rdzawego kotka, taki rudy Kuba.
Od Beatki dostałam teraz ciemnego, jak Maksiu...

Kotki zdobią donicę przy wejściu.
Są pamiątką, że Ogrodowisko to nie tylko ogrody ale przede wszystkim LUDZIE

A tutaj wspomnienie wizyty Beatki Wach z kanału Ogrodowe Skarby:


https://www.youtube.com/watch?v=qhcRZXrx7r4

https://www.youtube.com/watch?v=dLunU9jk7Go

Żeby nie przegadać tego DOBRA napiszę tylko DZIĘKUJĘ KOCHANA



Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
Basieksp napisał(a)
Pięknie, wszystko już ogarnięte Tylko czekać na kolejne kwiaty Śliczne te łany ciemierników, robią wrażenie
Basia wiesz jak w ogrodzie, zawsze coś
Ale taki wstępniak chyba zrobiony


Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
To prawda, u Iwonki gleba na rabatach uprzątnięta do czysta. Bajecznie jest.
Sylwia staram się drugi sezon na zimę nic nie sprzątać, to już postęp
Ale jak poczuję to coś na wiosnę, no nie idzie się opanować

Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
Agatorek napisał(a)
Chyba te zdjęcia są poretuszowane . Jak można mieć taki porządek w ogrodzie

Nie no, oczywiście żartuję. Wiem, że można mieć taki porządek. Zwłaszcza jak się jest taką perfekcjonistką jak Iwonka

Śliczne ciemierniki, po prostu cudo ❤️
Aga bingo Z naturą nie wygrasz
Ciemierniki niger w szczycie, reszta się dopiero rozkręca.

Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
ajka napisał(a)
Taki wielki ogród i już tak wymuskane, jak ty to robisz Iwonko?
Ania gości się spodziewałam to posprzątałam




A tak serio, miałam nie muskać a wyszło jak zawsze
Sukcesem jest zagarnięcie resztek za żywopłoty
Kompost oczywiście też zasilony bo sterty resztek.

Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
MartaCho napisał(a)
Cudne lany ciemiernikowe!
Anja Oudolf najładniejsza
Pamiętaj Marta o hakone, już powoli można kopać



Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
Judith napisał(a)
Wszystko bardzo smaczne
Judith w sumie jakby otworzyć okno kuchenne to bratki jadalne na wyciągnięcie ręki Pozdrawiam wiosennie

Wzgórze chaosu 11:08, 29 mar 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5612
Do góry
Ulina napisał(a)
Masz wycacane ciemierniki robią klimat gdy na wszystko inne czekamy.
Lubię Ula ten widok na ciemiernikowy łan z krzesła pod brzozą. One dopiero się rozwijają

Przy ścieżce 09:39, 29 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89034
Do góry
vita napisał(a)
Szukam przylaszczek siewek, które porozsadzałam w zeszłym roku. Dwa znaleziska na dzień
Albo mniej, ale ciągle się pojawiają. Jak tu, po lewej niebieszczejąca plamka
Mam ogród w strefie chronionego krajobrazu, w dolinie rzeki, przytulisko znajdzie u mnie wiele roślin, też tych dziko rosnących. Przylaszczki trafiły do mnie ponad dwadzieścia lat temu, niebieskie, różowe, białe, o japońskich i innych jeszcze wtedy nie słyszałam. A jak w końcu posłyszałam, to zaniemówiłam na widok ich ceny. Pozyskane z wymiany, kupna, wiodą u mnie żywot swobodny, ciekawy i czasami zaskakujący.



Nie mogę się otrząsnąć z szoku, moja różowa, przypominająca anemona przylaszczka w tym roku zakwitła niebiesko! Nie może być w tym przypadku pomyłki. Dokładnie wiem gdzie rosła. Dlaczego możliwa była zmiana koloru kwiatów? Szukam odpowiedzi, zmienność warunków świetlnych, ph gleby?






U mnie tak kolor zmieniła w pewnym momencie sasanka z fioletowej na białą i już biała została. Czekam czy się poprzyjmują przylaszczki posadzone rok temu w lasku bo na tu gdzie do tej pory samosiewów nie było, pewnie powodzie zabierały w świat nasiona...
Sezon 2017 u Hanusi 09:28, 29 mar 2026


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7723
Do góry
W zamierzchłych czasach mojego życia, na Palmową niedzielę czekało się inaczej niż teraz. Przede wszystkim zastanawiało się z czego upleść niedzielną palemkę. Wszystko jeszcze było przysypane śniegiem, ani widu zielonego koloru. Gospodynie korzystały więc z jałowca, bo to w lesie rzucało się w oczy. A taka palma, przystrojona kwiatkami z krepiny, albo i suszkami kwietnymi, była okazała co najmniej na 1 metr. I w naszym kościele palmy do święcenia nosili mężczyźni. Bo mpo mszy wracając do domu, taką palmą swięcii nogi dzieci i panienek, ze słowami:

Nie ja biję, palma bije, palma bije nie zabije.
Za 6 dni, za 7 nocy doczekamy Wielkanocy!

Były tam jeszcze inne powiedzenia, ale ja otrzymawszy święcenia jałowcową palmą, już tych słów nie słyszałam. Trzeba było chować łydki, żeby następnych "święceń": uniknąć.

I u nas we wsi, gospodynie przez cały tydzień Wielkiego postu, zbierały jajka na wielkanocny czas. To dla zabawy w kulanie jajek, w bitki, żeby sprawdzić które jajko jest najtwardsze.
Jajkami gospodynie nagradzały śpiewaków, co to chodzili po wsi z psalmem: Wesoły nam dziś dzień nastał, i z winszowaniem dla panienek: Oj, wino, wino, zielone. ogłaszające, że już jedzie oblubieniec, nie tutejszy, zza granic, a pod nim konik - milion liczy!

Trzeba było śpiewaków ugościć, albo obdarować świątecznym ciastem, kiełbasą, a przede wszystkim jajkiem i drobnym datkiem pieniężnym.

Jajka były różne: kraszanki, drapanki, świecowane, wyklejane, ale najbardziej uznawane były jajka gotowane w cebulowej łusce. Wszak cebula, to był pierwszy zielony szczypiorek, hodowany na parapecie i dający nową siłę na nowe lato.

Wesoło było we wsi, bo to i ślubu odkładało się na ten czas, i nowe zrękowiny też się od Wielkanocy prognozowało. A jak urodziło się dzie1cko w czas Wielkanocy, to mu się wróżyło dostatnie życie im powodzenie we wszystkich sprawach życiowych.

Wesołych Świąt!

Przy ścieżce 09:12, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Różowe dopiero się szykują Będzie spektakl, bo ich mam najwięcej



Nowe stanowisko, nie wiem czy najszczęśliwsze, bo mnóstwo tam igieł od sosen sąsiada, okaże się
Przy ścieżce 09:01, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Formę biało kwitnącą najtrudniej mi utrzymać, coś im u mnie nie pasuje. Jak się ucieszyłam, kiedy znalazłam to! Siewka na pierwszym stanowisku białej, bardziej suchym, zakwitła, no, dobrych kilka lat po matecznej.



A mateczna sadzonka, po zmianie stanowiska też dobrze rokuje.
Przy ścieżce 08:52, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Siewki przylaszczek cramera dostałam od Moni (podzieliłam się siewkami z Jolą i Mirką, ciekawe jak u nich się sprawują). Dla mnie cud świata, kolor, a te pylniki, prawie na całą średnicę kwiatka Niestety, roślinka dosyć kapryśna, z czterech uchowała się tylko jedna.



Transylwańską kupiłam dawno temu jako gatunek, okazało się, że to prawdopodobnie siewka od odmianowej przylaszczki, co ciekawe, utrzymuje cechy. Niestety, nie sieje się. Może powinnam zmienić jej stanowisko?

Przy ścieżce 08:40, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Zdjęcia trochę przekłamują kolory, ale 'naocznie' widzę różnicę w odcieniach niebieskiego. Kępki rosnące w większym cieniu są chyba bardziej niebieskie, a i pylniki mają większe. Takie moje luźne spostrzeżenia, drepcę przy tych przylaszczkach do znudzenia. Uwielbiam





Przy ścieżce 08:05, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
Joku napisał(a)
Coś ostatnio czytałam o zmienności kolorów kwiatów przylaszczek ale gdzie to było i o co dokładnie chodziło nie mogę sobie przypomnieć. Jak sobie przypomnę to napiszę.
Przyglądałam się przylaszczkom dziko rosnącym w lesie (dwa miejsca), najbardziej liczne były niebieskie, niektóre różniły się nasyceniem koloru. Trafiały się różowe, były w zdecydowanej mniejszości, jedne rosły obok drugich. Może barwa zależy od genetyki, ale to tylko takie moje przypuszczenia.
Z rannikami tak sobie wykoncypowałam, siewek na pewno nie widziałam ale wydaje mi się że przybyło cebulek bo kępki się powiększają. Taka analogia: są odmiany różnych roślin wyhodowanych sztucznie, które można rozmnożyć tylko generatywnie, np. przez sadzonki, podział ale nasion nie tworzą.


Polecam się twojej pamięci, bardzo mnie ciekawi to zjawisko . Ja różowych dziko rosnących przylaszczek nigdy nie widziałam. Mam też wrażenie, że moje niebieskie ogrodowe nie mają takiego pięknego wysyconego koloru. Wszystkie (z wyjątkiem transylwańskiej i cramera) to u mnie siewki. Możliwe, że ich kolory się zmiksowały, bo odcieni niebieskiego dostrzegam wiele.

Znalazłam ubiegłoroczne zdjęcie tej różowej, sama się wsiała. Była taka piękna, ach.



I te płatki, takie anemonowe. Gdyby utrzymała cechy, mogłaby być nową odmianą. Chyba siewką od niej jest ta, ale płatki ma już inne. Muszę ją przesadzić, bo zagarnie ją cebulica.



Ciągle zaglądam do kępki ranników od Ciebie, są przepiękne Trudno będzie doczekać z niej łanu Czy jest sens w tym roku ją rozsadzić?
Ranczo Edy 23:40, 28 mar 2026


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14281
Do góry
U mnie dziś prace ogrodowe odgruzowywanie skalniaków oj potrwa to jeszcze potrwa ...rośliny przenosiłam od jesieni te co się nadają w doniczki i na rabaty wiosną teraz właśnie tak przeniosłam tulipany razem z doniczką do ziemi A Ziemia taczką na bok i pod rośliny to zawsze się przydaje ,pogoda była dobra tak pomiędzy ni zimno ni ciepło to robota szła .



Wczoraj przymrozek i ze słońcem znikał ...

Sezon 2017 u Hanusi 23:27, 28 mar 2026


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14281
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Basiu, dziękuję bardzo. To jest wiedza wyrywkowa, ale pozwala mi zachować mózg na dobrym poziomie. Pozwala mi w miarę dobrze układać zdania, i nawet przecinki stawiam w dobrym miejscu. Kontroler wpisu podaje mi, czy właściwe zachowałam odstępy i czy wpis jest poprawny.

Oprócz tego uważam, że książka jest dobrym doradcą w życiu.
Opowiem coś z mego życiorysu.

W wieku 20 lat pożegnałam rodzinny dom i założyłam własne gospodarstwo. Przyjechała mama kiedyś w odwiedziny do mnie. Ja na przywitalny obiad ugotowałam czysty czerwony barszcz, podałam w kubeczkach, a do tego kartacze z nadzieniem mięsnym z ekstra okrasą. Mama tylko brew podniosła, i nic. Ale kiedy na kolację na stół wjechały smażone pstrągi, to już nie wytrzymała: a skąd ty to wszystko umiałaś zrobić, przecież ja tego nie gotowałam. Jedyna moja odpowiedź, to była taka, że to dzięki książkom to wiem. A ryby-to hobby męża.

I tak utwierdziła się dobra opinia o moim małżeństwie. A książki otaczają mnie i w domu, iw ogrodzie, i na każdym miejscu, i nawet pod poduszką jakąś można znaleźć.




Fajna opowieść z życiorysu przeczytałam jednym tchem i gratuluję Hanuś zaskoczyłaś mamę warto czytać .
Ranczo Edy 23:21, 28 mar 2026


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14281
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Kochani, nie było światła na nowe kwiatki. innym razem może będzie lepiej. Temperatura była akuratna ale moje kwiatki jeszcze były przysypane. Dopiero hortensje z suchego posprzątałam,
a ile jeszcze traw do przycięcia.

Zapóźniona jestem w tym roku, ale za zdrowie się wzięłam, to też mi wybaczcie. Nie jest u nas tak, że idziesz i masz wszystko po kolei z marszu, trzeba albo odczekać, albo odsie1dzieć.
A jeszcze animozje między doktorami, po prostu szok.

Ogrodowe odwiedziny były, ale tylko bobki zostawione, może obejdzie się u mnie jak sarenki lubię, to w ogrodzie ich nie pragnę.
Szklarnię będę robić dopiero po świętach. Bo jeszcze u nas i sadzonek nie widzę w handlu, a to co jest, mnie nie interesuje.

Tyle u mnie, Niektóre rośliny poszły się gnieździć do kompostownika, bo już mnie się nie podobają takie suchelce sterczące na rabacie do wiosny.


Wszystkim życzę Wesołych Świąt i ogrodowego spełnienia.





Dziękuję Hanuś i serdecznie wzajemnie
Ps. Piękne kwiatki
Ogrod nad bajorkiem 23:19, 28 mar 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13199
Do góry
W tej mojej ciemnej zieleni debow i szarej zieleni sosen Bukavu wyglada swietnie, tym bardziej, ze nie ma w tym samym czasie innych konkurentow w kwitnieniu.

Przycielam dzis wszystkie roze, tak jak umialam posialam pietruszke, rzodkiewke, koperek, szczypiorek i ogorka wczesnego Octopus. A na kwaterke zalozylam namiocik foliowy.

April podbija las... 22:56, 28 mar 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3038
Do góry
April napisał(a)


Ciemiernik jak pisałam, kupiłam stacjonarnie w Radzyminie.


Jest super. Te różyczkowe kwiaty.
A irysy i krokusy sadziłam jesienią. Ciężko było je wciskać między rośliny ale teraz robią fajną robotę. Muszę zaplanować nowe miejsca i kolory. Koniecznie dokupię.


Jeśli znowu bedzie to możesz mi kupić?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies