Wczoraj była pierwsza akcja siania trawy w warzywniku i sadzie.
Zakończone raczej niepowodzeniem.
Glebogryzarka separacyjna nie poradziła sobie z kamieniami w mojej glinie
Został nie ruszony kawałek... jakieś 10x10m.
Sianie tego co zostało ruszone też niedokończone, bo zaczęło lać
Jak nie spłynęło, to będę szczęśliwa. Ale sprawdzić będę mogła pewnie dopiero kilka dni po tym jak przestanie padać, bo droga nieprzejezdna
Cudownie
Z dobrych rzeczy to narwałam pokrzyw i wrzuciłam do pojemnika z deszczówką. Będzie gnojówka na trociny do jagodnika