U mnie deszcz jakby się powstrzymał, ale mgła wisi], to wilgoci jest w dalszym ciągu sporo.
Z tym wpadaniu do ogrodu to jestem uzależniona od transportu. Jak jest hasło wypad, to ja natychmiast pepegi na nogi i jestem gotowa. Ale jeszcze żadnych prac nie robiłam. Oglądam co się dzieje, ślady sarnie liczę i myślę od czego zacząć w marcu. O ile będzie taka możliwość. Bo jak wiadomo, w marcu jak w garncu, wszystko być może.
Na rozweselenie wątku wstawię
archiwalne fotki z przedwiośnia- luty 2019