Monia w zawilcach dzieje się magia

Te łany działają odprężająco i ... liftingujaco
Derenie będę okrywać, Madzi jeden wypadł po zimie. Byłaś w Pisarzowicach w ogrodzie japońskim? Tam po raz pierwszy zobaczyłam derenie, o których tyle mi Agania opowiadała. Jest ich tam ze dwadzieścia jak nic. Muszę zdobyć Venus. Prawdziwa piękność. Anitce udało się ostatnio zakupić.
Bożenka z Hortensjady ma fantastyczną kolekcję. Przeczytałam po kilka razy jej zestawienia i opisy tu na O. i na FB.
Kilka pisarzowickich dereni...