Narysowałam sobie jeszcze raz zachodnią rabatę zanim poprzesadzam bo nie chciałabym ruszać już później drzew i wyszło mi tak:
1. przesadzana sosna czarna
2. klon ginnala
3. klon palmowy (nieznany wydaje mi się że to ni odmianowy)
4. jodła kaukaska
5. rosnący już jarząb (zostawię go na razie, a jak bardzo będzie mnie drażnił to na świdośliwę wymienię )
6. przesadzane berberysy
7. c.d.n. w przyszłym roku
nie zaznaczyłam już na planie ale myślę że przed jodłą zmieszczę jeszcze derenie o czerwonych pędach.
Po burzy mózgów i po wątkach naszych ogrodników i ogrodniczek
( prawie jednogłośnie opinia była jedna ) rezygnuje z altanki ,
Postawie pawilon ,
oto co mnie przekonało :
jest tani ,
w razie potrzeby można złożyć na zimę ,
i co najważniejsze nie stworze z niego graciarni ( a to powtarzało się we wszystkich opiniach )
I co wy na to ?
Ps . tak mi się podoba nowy pomysł ,
Ze muszę na tyle działki , wszytko zmienić
Mirka, co rok kwitnie. Tak dobrze zaczął rosnąć na 3 miejscówce i teraz już wysoki, ostatnio wycięłam dolne gałęzie, bo róże tłamsił.
Myślę, że u was spokojnie da radę. On jednak na słoneczne stanowisko, ale może i w półcieniu da radę. Doskonale znosi suszę, u mnie jest na bardzo suchej rabacie, rzadko podlewany.Dwa poprzednie miejsce były mocno wilgotne, za bardzo osłonięte i było mu źle.
tak na szybko znalazłam zdjęcie
Po bardzo upalnym i wypalonym u mnie ogrodzie chociaż jesienią mogłam oczy nacieszyć, już koncówka, chodz lisci na drzewach jeszcze dużo. Teraz bedę ptaki, bażanty, wiewiórki zdobić ogród, jeże jeszcze wieczorami po ciemku widujemy, ale domki z lisci i drzewa już mają przygotowane
Jeszcze musze okryć wrzosy, już mam igliwie przygotowane no i grabienie jeszcze mnie czeka bo lisci na dębach pełno
Masz racje Malgosiu, że grupowo to fajnie się pracuje no ale niestety do wszelkiej pracy raczej sama jestem. Ruch to zdrowie Buziaki dla Ciebie i Grzesia
Z tymi małymi, niskimi to szybko idzie przycinanie, gorzej z tymi olbrzymami a tnę je na kulki no to co dwa tygodnie czasami musze przycinać ale podlewać ich nie trzebaPozdrawiam
Bardzo lubią zabawe i w ogrodzie ale i w domu zawsze coś kreatywnego robią, zresztą ja ich nie ograniczam a wręcz zachęcam i u mnie mają pokój pełen róznych książek, zabawek, gier i robótek Uwielbiam ten wspolny spędzany czas A lisci to mam jeszcze bardzo dużo i jakoś wyjątkowo w tym roku bo nawet liście są u sąsiada na leszczynach i czereśniach co raczej jako pierwsze spadały.
Aniu, ja właściwie nie mam ręki do powojników
Miałam też pecha w tym roku, bo kupiłam chore powojniki i wszystkie wyrzuciłam, bo nie chciałam stosować chemii.
Błękitnego Anioła i Kiri Te Kanawa kupiłam w 2011 i jakimś cudem rosną bez problemów
Obydwa powojniki rosną w drewnianych skrzyniach bez dna i bez ocieplenia.
I ich nie okrywam, przycinam Anioła, a Kiri Te Kanawa nie.
To powojnik Kiri Te Kanawa.
Kolory tej jesieni są wyjątkowe i cudne. Oj są słodziaki to prawda no i zdaje sobie też sprawe, żę może przyjśc taki czas, że nie będą chciały, dlatego teraz korzystamy na maksa
Pozdrawiam serdecznie, zazdroszcze Ci tak pięknej budleji Piękny okaz masz
Szkoda, ze jednak nie przesadziłam tych liliowców, bo żal mi będzie jak nie zakwitną po przesadzeniu wiosną. Wiosną mam też najwięćej pracy a sama wiesz jak to jest a to moze padać cały czas a to cos ze zdrowiem no i potem są tyły. Jedne berbrysy te niskie pomaranczowe tez musze przesadzic, przesuwa mi sie ten cien a one żeby się pięknie odbarwiały potrzebują słońca.
Klon ten wiesz Ula co z nim wędrowałyśmy u mnie po całym ogrodzie jeszcze ma tyle lisci i coraz to inne barwy To klon orange dream. Jeszcze chyba posadze klona bo teraz mam wielką dziure po starym bukszpane