Sylwia...takich widoków z kijem w pyszczku boję się najbardziej...dlatego, że wiosną, piesek Golden Retriwer, naszych sąsiadów...podczas zabawy z dziećmi, właśnie rzucającymi mu patyk...udusił się na ich oczach... Przegryzł patyk, a ten nieszczęśliwie utknął mu w gardle i nie dało rady pieska uratować...Ja swojej piesi od tego czasu takich zabaw nie funduję...z ostrożności...
żeby nie zalewało to byłoby już w miarę ładnie
basenu nie będzie bo w obecnej sytuacji powodziowej pomysł się nie sprawdzi
Jest kolejny na prysznic w ogrodzie, ale czy dojdzie do skutku.....to przyszły sezon pokaże
I psica na specjalne zamówienie
w ogrodzie sąsiadki
Ale tak się przywściekłam tym meblowaniem po raz trzeci w ciagu roku, że zapowiedziałam Eemusiowi, ze jeszcze w tym sezonie zamierzam tam nocować, choćby w kurtce puchowej to miało być
teraz będę mieć taki widok z okien
po pierwszym koszeniu trawka przed chatą
Emuś za chatą zrobił taki murek oporowy przed mułem i wodą( w jakim stopniu pomoże nie wiadomo)
ale dzieki temu zdobyłam się na to by znowu przenieść rzeczy do chaty