Jeszcze pszczółek jest dużo, po mrozach opadły już winobluszcze i dużo pracy miałam by to wszystko uporządkować, tak się narobiłam, że z biedą doszłam do domu bo padałam na pysk, wszystko mnie bolało. Jeszcze dużo grabienia , sosny piękne ale jak duże to śmiecią okropne, walcze z igłami, jeszcze tyle cięcia ale nie wiem jak to będzie mój M po tym wypadku nie jest jeszcze w stanie by coś robić. Póki co ciesze się słonkiem
Mamy piękną słoneczną jesień a w słoncu wszystko się tak pięknie kolorami mieni, fakt, że w taki wiatr jak wczoraj to robota głupiego bo poszłam robić porządki a za chwile nawiało mi liści z leszczyn od sasiada a tych liści nie lubię bo nie są zdrowe dla ogrodu. Teraz z każdym dniem tulipanowiec, kaliny, berberysy i za chwile perukowce pięknie się odbarwiają. Większośc jednorocznych mi przymroziło, dalie wczoraj wykopałam.
Aniu, myślę, że pies znajomych potraktował wycieraczkę jako część domu.
A leżącego na niej kota uznał za swojego i nic mu nie zrobił
Też pozdrawiam
I u mnie już jesień.
Niektóre hosty jeszcze ładne.
Niektóre ładnie się przebarwiają.
I te mają swój urok.
Piękny jest kolor winobluszczu trójklapowego.
Właśnie tyle grzybów. U mnie też takie same. Wczorsj chodziłam z koszem i te wielkie wycinalam bardzo duże wyrosły i przy koszeniu miazga powstawała.
Nigdy takiego urodzaju nie miałam wszędzie grzyby.
U mnie w zeszłym roku bo więcej maślaków.
Dzisiaj przy okazji głodowania trochę spacerowaliśmy. Piękna pogoda zkrotkum rękawem jak w lecie.
Drzewa pięknie przebarwione niby takie same a inne kolory np dęby
Z lewej liście w różnych odcieniach brązu. Po prawej kolory od żółci do czerwieni