Dzisiejszy dzień był piękny, naprawdę jesiennie piękny. Rano przyniósł nadzieję - co przyniesie wieczór i dzień następny?
Po czynnym udziale w wyborach wybrałam się do ogródka. W planach miałam kopanie i sadzenie roślin. Niestety, natknęłam się na nieprzewidziane w grafiku dnia dzisiejszego murki i siatki druciane zakopane w ziemi. Przyznam, że z bezsilności i wściekłości sobie zdrowo ryknęłam - bo czasem człowiek musi, inaczej się udusi...