A ja Ci dziękuję bardzo, też mam gracymilusa do wykopania - chyba powstanie lista niechcianych roślin
to ja dodam moje jałowce - a z trawami będę uważać - to nie dla mnie takie kopanie - jestem świeżo po rozmowach z rehabilitantem - żeby on to widział znaczy kopanie tych traw - zreszta nie ma się z czego śmiać sama wiesz
Czas w ogrodzie leci - zrobiła się jesień i to na całego.
Było mocne oziębienie ale na szczęście obyło się bez przymrozku i dalie mam .
W ub roku 30 września przyszła 1 noc i wszystkie fikły a potem cudny październik. Mam nadzieję że się nimi nacieszę b jeszcze czekam na kwitnienie nowych.
udekorowałam krzesełko można siadać a ja poodpisuję
a ! i jeszcze trochę popracowałam
- akcja irysy zakończona - zgromadziłam je razem w grupach, odmłodziłam i nawet kupiłam kilka nowych
- akcja liliowce zakończona - poprzesadzałam kolorami zgodnie z letnimi postanowieniami i też dokupiłam jednego
- no i rozpoczęłam akcję sadzenia cebul - narcyzy posadzone - ciekawa jestem co wyjdzie bo kupiłam rożne a nie wiem czy zakwitną razem
Obejrzałam ten powojnik - fajny lubię te puszki co zostają - w mojej bramie posadziłam powojnik Purpurea Plena Elegans - kupiłam go razem z kiwi i miał być gzie indziej posadzony - pasuje mi ten kolor do całości
cały czas mam w pamięci - nie wiem ile tam mogły już rosnać
też myślałam ostatnio o nich, ale one też lubią półcień. Mimo wszystko są piękne, z żarówiastych to jeszcze rio fajne, ale one podobno słabo zimują, Asia je ma.
Dzisiejszy dzień był bardzo sympatyczny! Spędziłam z Wami super chwilę, ogród tak piękny kolorowy że aż trudno ogarnąć to słowami!! Jestem pod ogromnym wrażeniem jak ogród rośliny mogą zmienić się przez rok..... Po prostu CUDO!!
Oprócz roślin, które są bezwzględnie piękne ja zachwycalam się dodatkami. To niewiarygodne jak dużo daje taka biżuteria.
Pozdrawiam kochani
Z tym szurnięciem to coś jest. Tylko, że to prawie wszystkich ogrodowo zakręconych dotyczy. Oczywiście mnie również.
Cieszę się Madziu, że znów chce Ci się kopać. Kop dziewczyno, kop. Będzie pięknie.
A jak jest z zimowaniem grujecznika? Bo mam na niego chęć ( w razie gdy jakiś krzew się zestarzeje i padnie a rosną już 10 lat). Słyszałam, że nie za bardzo dobrze zimują u nas. Może ktoś ma jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam Madziu cieplutko.
Dzisiaj przyjechało wsparcie Tata Tym sposobem sporo się posunęło w kwestii ułożnia kostek i przejścia przez rabatę. Sporo też powyrywałam chwastów, fajny dzień był.
Na bałagan na zdjęciach nie patrzymy, ale na szybko robiłam na koniec dnia, bo właśnie zaczynało padać
Moim zdaniem fajnie wyszło, miałam dostawę mączki bazaltowej i podjechała po nią Makusia i też mówi, że fajnie
Jak cała rabata będzie zasypana korą to chyba będzie dobrze, do tego trawki wylewające się na to przejście