liliowce z nasion. informacja z forum ogrodniczego ku pamięci
"Opiszę mój sposób, może komuś się przyda. po zebraniu nasionek i podsuszeniu ich przechowywałam je w lodówce w woreczku strunowym z kroplą wody w środku', żeby zachować lekką wilgotność. W styczniu nasionka namoczyłam w wodzie z dodatkiem wody utlenionej, tak kilka mililitrów na pół szklanki wody. Po kilku dniach, gdy na pierwszych nasionkach pojawiły się białe kiełki, posadziłam każde nasionko w kubeczku po jogurcie i na parapet. w maju podrośnięte już "szczypiorki" posadziłam w ogródku. W tej chwili dwie największe siewki mają już liście wielkości dorosłych i wyglądają naprawdę nieźle. Myślę, że jak ktoś ma niewiele nasionek może pobawić się w ten sposób, przy większej skali pewnie byłoby to kłopotliwe''
A to moje nn
