To widocznie jak z bukszpanem i mikołajkiem - niektórym strasznie śmierdzą, a inni nic nie czują
Czy może coś podobnego jak "gorzki" zapach szałwi? Nadal nie mogę zdecydować, czy lubię ten zapach czy nie
Talent się przydaje bez wątpienia, ale wielu rzeczy zdecydowanie można się nauczyć. Przecież o tych dwóch rabatkach od trzech lat prowadzę ciężkie dyskusje i niemożliwie długie rozkminy. Jest lepiej ale jeszcze nie do końca to, czego bym chciała.
A chciałabym takie rabaty jak u Danusi.
Sobotnia wizyta była niesamowita.
Wrzucę tu tylko zajawki, a po resztę zdjęć udajcie się tutaj
A na koniec - prawdziwa petarda!
Cisną mi się na usta słowa takie jak: nieokiełznana, bezkompromisowa, dzika radość życia, bezwstydnie radosna i inne górnolotne określenia.
Ale czyż nie są usprawiedliwione?
Obok rabata z jednorocznymi kwiatkami polnymi - sama subtelność i urok:
chabry, ostróżeczki, werbeny
a to chyba kąkol angielski - taka nazwa obiła mi się o uszy
Przepraszam za jakość zdjęć, chodziło mi o pokazanie całej rabaty. Na małe koło nie patrz - też do zmiany.
Jest przy drodze, graniczy z podjazdem, widać ją z okna w kuchni. Od siatki są tuje, potem miskant silberfeder, hortensja phantom i tuje danica. Miedzy H. a tuje chce posadzić Southern belle, a przed tujami jakąś niewysoką trawkę i tulipany.
Czy któraś z Was mi pomoże? Co to za odmiana? Rośnie trzeci rok. Nie zmienia koloru, odporna na szkodniki. Kwitnie do listopada, sama się oczyszcza, wysokość - około 50cm.