Przez te ponad 6 lat na forum przybyło wielu specjalistów w różnych dziedzinach, którzy podobnie jak ja poświęcają swój prywatny czas na wspomaganie innych.
Ups, bo wyjdę na samochwałę, ale zaczynałam tutaj sama (od strony informatycznej wielki i całkowity wkład wnosi Ronin). Na kurs ogrodnictwa zapraszam do moich artykułów, które możesz znaleźć na stronie głównej, forum to nie jedyne miejsce czerpania wiedzy i inspiracji, sa nimi przede wszystkim artykuły pod tagami, a także liczne publikacje w pismach ogrodniczych i wnętrzarskich a także książka "Jak zaproejktować ogród marzeń" - http://www.multicobooks.pl/hobby/ogrod/jak-zaprojektowac-ogrod-marzen_9140.html
Na ten temat jeszcze nikt pracy doktorskiej nie napisał, więc polecam skosić po mojemu połowę trawnika, a po B. drugą połowę. Wtedy powiesz jaki sposób wg ciebie jest bardziej korzystny. Mnie tez się to przyda. A i w rozwój ogrodnictwa wniesiesz osobisty wkład Dlaczego tylko ja mam na sobie eksperymentować i swoje doświadczenia wieloletnie przekazywać ?
Czekam niech ktoś inny się wykaże.
Skoro nie chcesz aby to co będzie rosło za bardzo nie konkurowało z widokiem na las to nie sadź tui, bo tuje źle się komponują z lasem. W lesie tuje nie rosną. Polecam grab, cis albo żywopłot bukowy. Lub inny liściasty
Skosić wcześniej a najlepiej zanim użyjesz nowej kosiarki - wymienić ją na inną.
Opcja wyższego koszenia jest czasem potrzebna, np. gdy wracasz np. po urlopie i trawnik nadmiernie wybujał (trawa jest zbyt wysoka) lub były ulewy i trawnika nie dało się kosić np. przez 10 dni i też nadmiernie wybujał, wtedy kosisz na dwa razy - najpierw najwyżej jak to jest możliwe, za dwa dni krócej. Nie powstanie wtedy efekt rżyska ani brzydkiej żółtej trawy.
Także wyższe koszenie jest zalecane w czasie długotrwałych upałów.
Koszenie na dowolną wysokość jaką chcesz nie jest zabronione, to nie kodeks karny więc koś jak chcesz, cokolwiek byś nie zdecydował - jedno jest pewne - trawnikowi koszenie się należy. "Z tego się nie strzela", jak mawia Zosia, więc wolny wybór masz.
Ja mówię tak, 100 innych ważniaków napisze inaczej, ale to ty decydujesz o swoim trawniku i nakazać czegokolwiek ani udowadniać nie mam zamiaru
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowo z ust mi wyjęte (odnośnie świata wokół Nas) ...też nadrabiam zaległości ogrodowe i forum zaniedbuję, bo szkoda każdej chwili....w dzień z lubością grzebię w ziemi a wieczorem z równą lubością układam plany wymarzonego ogrodu, który stworzę za kolejne 30 lat..........to wersja optymistyczna
Myślisz o tej pojedynczej, z czarnymi liśćmi? Ona ma taki zadmuch różowego w środku. I pomyśleć że takie ładne rzeczy człowiekowi z wysianych nasion wychodzą.
Lato jest wspaniałe, więc tu też lubimy posiedzieć. Altana będzie jeszcze bardziej zapowojnikowana - dostałam w prezencie trzy siewki włoskich powojników, tych z drobnymi kwiatami.
Betty Corning
Hendersonii
Na jednej z bocznych ścian altany panoszy się Paul Farges, rośnie błyskawicznie, a złamał mi się wiosną i musiałam go wyciąć do ziemi.