Witam wszystkich.
Proszę o pomoc w identyfikacji chwastu. Pytałem kilku osób co to jest i uzyskałem odpowiedzi jak poniżej.
Chwastnica
Kostrzewa trzcinowa
Kupkowka pospolita.
Czy ktoś może pomóc jak to zwalczać. Mam tego mnóstwo
Dzisiaj razem z chłopcami zabraliśmy się za porządkowanie ogrody. W trzy godzinki wykosiliśmy, pozamiataliśmy i wygrabiliśmy liście które sypią się już całkowicie ...jesień puka do drzwi.
Ja plewiłam a oni ładowali na taczki i wywozili na kompost, pół ogrodu za nami. Jutro ciąg dalszy, głównie plewienie bo po tych niewielkich opadach trawsko dostało przyspieszenia. No i koniecznie muszę ciąć, bo dzisiaj nawet nie tknęłam sekatora.
Witam wszystkich.
Bardzo proszę o pomoc. W moich tujach latem 2018 pojawiły się pojedyncze suche lub powoli usychające gałązki. Było ich coraz więcej I dopiero po wnikliwym przejrzeniu okazało się że gałązki mają wygryziona małą dziurkę w której siedzi czarny malutki robaczek.W szkółce poradzono mi oprysk mospilanem. 2018 lato zastosowalam oprysk mospilsnem. Z tego co zauważyłam to jakby upały sprzyjały tym robaczką ponieważ zaczynają się pojawiać I jest tego więcej. W kwietniu 2019 zastosowalismy oprysk też Mospilanem. Lipiec 2019 w upalach robaczki znowu są co gorsza zauważalne już chyba we wszystkich tujach. Dodam że zrobią sobie małą dziurkę w galązce i tak jakby soki z niej wypijały po czym gałązki usychają. Juz nie chcę psikac Mospilan bo na pewno też dla samych drzewek jest szkodliwy I tak jakby nie działa bo robaczki są dalej.Ciezko jest je znaleźć poniewaz trzeba szukac tak jakby wygryzionej malej dziurki w galazce.Może ktoś z was wie chociaż co to za robak?
Dodatkowo gdzie nigdzie znajduję w czubkach takie małe białe kuleczki. Czasem jak by co z niej już wyszło A czasem gdy zgniote to jakbym zgniotla coś bo taka maść się robi.
Grzesiu było cudownie, ale czas wracać do rzeczywistości. Trochę się rozleniwiłam
Czekam na odpowiedź urzędu, podobno ma być najpóźniej po 15 września. Trzymaj zatem kciuki!
Dzisiaj razem z chłopcami zaczęliśmy doprowadzać ogród do ładu. Dałam radę tylko trzy godzinki, jutro kolejne. Mam nadzieję, że do środy ogarniemy całość
No i udało się! Deszcz padał tylko ze zraszaczy. Nadrobiłam prace w pieleniu. Jeszcze jeden pracowity dzionek i ...leżę! Czas odpocząć, a pogoda zapowiada się akurat na leżenie.
Dostałam od galgAsi zawilce. Zobaczymy jak się zaaklimatyzują.
Oj, bywa, że nachalność wizualna może być wulgarna. Choć nie zawsze.
To jak z oświetleniem posesji. Delikatne podkreślenie światłem urody roślin jest czymś innym niż migoczące w tęczowych barwach diody owinięte wokół wszystkiego albo nadmierne zgromadzenie świecących białych kul.
A wracając do hortensji: wiechowate i kosmate w dużych skupiskach mego oka nie męczą, a bukietówki czasem tak. Subtelności im brak. A brak subtelności bywa czasem wulgarny.
silna dominanta