No to dla wszystkich, którzy tęsknili (o matulu, jak mi miło!) i dla pozostałych również kilka migawek z wrześniowego ogrodu.
Nie jest idealny, rozplenice pożółkłe jakieś, a graby chyba chorują, bo w większości pobrązowialy... mam takie wrażenie, jakby ktoś czymś pryskał na mój ogród, że taka żółć wszechobecna. Nawet hortki mam bezlistne i brązowawe...
Zacznijmy od porannych kadrów na dolnej rabacie z kawka
A ja nie byłabym sobą gdybym nie włożyła kija w mrowisko. Niestety nie kumam pomysłu z donicą ale skoro już jest to zrobiłabym z niej oczko wodne. Klon posadziła bym obok a z drugiej strony kolejny tylko o innym kolorze liści i pokroju bardziej zwisającym. No i zatopić w zieleni to wszystko. Hakonki, hosty i resztę co tam planujesz
Na akademi sztuk pięknych nie studiowałam więc wybaczcie jakość