Aaa, czyli nie tylko mnie przytłoczyło

to zielone...
A dzisiaj znów

byłam w Wojsławicach. Normalnie jakaś mania czy cóś. Akurat przechodziła burza i wszyscy obecni (nieliczni, przyznajmy uczciwie

) zrejterowali. Prawie wszyscy...
Doznanie niemal mistyczne - burza, pusty ogród i ja. Cisza, przerywana tylko pomrukami burzy, bzyczeniem owadów, ćwierkaniem ptaków.
Szukałam jesieni