Ale na tym nie koniec atrakcji.
W drodze powrotnej zahaczyliśmy o ogród jolanki.
Śliczne miejsce z ogromnym potencjałem. Tuż za płotem zapożyczony krajobraz w postaci pięknego lasu, a w ogrodzie cudne hortensje, róże, jeżówki, trawy i…nasza wspaniała gospodyni.
Jola ugościła nas prawdziwie po królewsku, w niezwykle klimatycznych wnętrzach, w otoczeniu prześlicznych obrazów. Jolu – Brawo Ty !!! Nadal Jolu jestem pod wrażeniem twojej twórczości….i ogromnego talentu.
Ogród, dzięki pracy i oryginalnym aranżacjom Joli pięknieje „w oczach” ! Już nie mogę się doczekać końcowego efektu na tarasie…pergola zapowiada się obłędnie!
Kilka migawek z ogrodu (na więcej czasu niestety nie starczyło, bo Jola swoją energią i cudowną osobowością wypełniała nam każdą minutę)
W ogrodzie jest wiele miejsc przeznaczonych na odpoczynek. Przeróżne ławeczki, stoliki, krzesła, altany… Każdy znajdzie jakieś urocze miejsce dla siebie.
Jest kącik niebieski…
i czerwony…
A kto chowa się w kąciku w odcieniu terakoty? Krys, chciałaś wtopić się w tło…nic z tego…i tak Cię znalazłam !
W niedzielę, ekipa łódzka gościła w nowym ogrodzie Danusi. Co można powiedzieć o tym miejscu…???
Piękno. Perfekcja. Niesamowite kolory. Cudowne kompozycje. Nietuzinkowe dekoracje.
Jeśli ktoś nie widział…trzeba zobaczyć. Wspaniały ogród !!!!
Z tą masa rożanego kwiecia to tak na fotkach się wydajeale mam nadzieję że z czasem różyczki się bardziej wysilą Uwielbiam ciągle kwitnące rabaty i kombinuję w tym kierunku...
Oliwia z Luisem O.,który ma kupę pędów ,ale kwitnieniem jeszcze nie poszalał: