I kawałek nowego ogrodu. Nie ma co pokazywać, bo oprócz trawnika prawie nic tu nie ma, w szczególności brak zimozielonych.
Ino odrobina lawendy i rządek cisów.
Ten bałagan na końcu (w tym moje kompostowniki) będzie w tym roku zakryty. Waham się tylko pomiędzy przesłoną z drewnianych listew, a gabionami drewnianymi.
Wczoraj miałam w ogrodzie zimę. Sypało gęsto, jakby ktoś poduszkę z pierzem rozerwał. Ogród wyglądał pięknie, taki czysty i biały.
Wiem, że mamy już dość zimowych widoczków, ale dla celów dokumentalnych zamieszczę.
Mnie nie przebijesz Jak ptaki zaczynają oblatywać budki, to nie mogę się na żadnej robocie skupić, bo się gapię, czy i którą w końcu wybiorą.
Z tym czyszczeniem to ja myslę sobie tak - czyszczę, bo mogę. Bo mamy budki otwierane. Ale przecież w naturze ptaki wybierają różne miejsca na gniazgo (w tym dziuplaki) i jakoś muszą sobie same radzić - nikt im przecież dziupli czy innych zakamarków nie czyści.
Kopciuszki lubią budki na niedużej wysokości - próbuj, a nuż im się spodoba?
Ja na dachach budek przykleiłam druciane odstraszacze, żeby sroki nie siadały na dachu i nie straszyły mieszkańców. Ale otworu nie zabezpieczysz chyba.
O, super, Izo, że też postanowiłaś zaprosić do swojego ogrodu ptaki. A dla jakich ptaków te budki są?
Fajnie, Gosiu że jesteś No wiesz, od tamtego czasu to chyba ze trzy lata minęły. W ogrodzie to cała epoka. A ja się staram, jak mogę
No właśnie ta zima naprawdę jest dziwna, jeśli chodzi o ptaki. Mnie się zdaje, że jest ich po prostu bardzo mało. A widujesz w okolicy ptaki, Karola?
Nie przejmuj się Pisałam wyżej - w naturze nikt ptaszkom dziupli nie czyści, i też sobie jakoś radzą.
Kolejną kupisz/zrobisz już otwieraną.
Wiem, o czym piszesz, Marysiu Bo sama kiedyś napisałam u Bogdzi, że u mnie wcale nie ma ptaków. Bogdzia się musiała nieźle ubawić, ale całkiem serio odpowiedziała mi, że ptaki są wszędzie, tylko trzeba je zaprosić do ogrodu. No i okazało się, że mam sikory modre i bogatki, dzwońce, mazurki, kwiczoły, kosy, synogarlice, gile i wiele innych. A w tym roku pojawiły się jakieś całkiem inne, nowe, których jeszcze nie zidentyfikowałam. Ale grubodziobów to zazdroszczę - nie mam.
Warsztat do pikuś Nie będą na to zwracać uwagi. Natomiast z tego co czytałam, to raczej nie będzie dobre miejsce, ze względu na te międzylądowania Ptaki chcą mieć blisko pożywienie i wodę, ale potrzebują do lęgów spokoju i poczucia bezpieczeństwa. To może być niedobre miejsce. Ale czasem teoria rozmija się z praktyką - może warto spróbować?
Kasiu witaj po zimie No poważnie myślę już o opryskach, dziś rano był przymrozek ale podobno od poniedziałku ma być ciepełko Zobaczymy jak będzie
Kamiś buźka
Gosiu a odzywaj się Ty do woli Fajny pomysł i instruktaż, widzę że dziewczyny skorzystają Ja chcę jedną nóżkę u każdej hortki
Hej Aga a gdzieś Ty się podziewała, hę?
Mirellko u mnie woda zniknęła, ziemia pewno rozmarzła i wszystko wsiąkło. Cieszę się, bo nie wyglądało to dobrze
Tess jak Tocha wróciła to teraz ze zdjęć hortek się nie wywinie
Sylwia, Monia, Joluś, Asiu
Dla wszystkich zaglądających jedyna oznaka wiosny w mym ogrodzie - oczar
Bo żadne tulipany to mi jeszcze nie wschodzą, kurcze o co chodzi z tymi tulipanami
Cześć Tess.
Jakoś nie miałam w planach budek dla ptaków, ale teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać. No wiesz, Tess, tak jak z wysiewami.
Dla mnie to był pierwszy ptasi sezon. Powiesiłam karmnik i nagle okazało się, że przylatują różne ptaszki, także takie, o których nigdy nie słyszałam, jak grubodzioby. Pojawiały się pojedynczo, a teraz drzewko z karmnikiem okupuje całe ich stadko. Musiały tu być zawsze. Tylko ja jakaś ślepa byłam.
Na zdjęciu jest Tess of the d'Urbervilles. Kupiłam ją na jesieni z internetowego sklepu ale sadzonka była bardzo krótko przycięta. Obawiam się, że nie przeżyła
Tereniu jak dobrze, że piszesz i pokazujesz jak zbudować ogród, żeby ptaszków było jak najwięcej...właśnie kupiłam pierwszą budkę i nie otwiera się z żadnej strony. ...jakaś wtopa totalna...nie zauważyłwm
Te pluszowe maluszki mogłam obserwować godzinami. U mnie zrobiły sobie gniazda w takich miejscu, że nie mam jak wyczyścić teraz. Chcę powiesić budki trochę niżej, no ale nie wiem czy im się spodoba. I chciałabym choć trochę zabezpieczy przed srokami.
Oprócz wystawy południowej - wszystkie pozostałe. Takie mam ściany, więc tak powiesiłam.
Kopciuszki są cudowne. W ubiegłym roku miał gniazdko w załomie muru. Budki mam za wysoko - on lubi duży otwór, ale niżej położony.
Nie wabię Choć Bogdzia mówiła kiedyś, że ptaki trzeba zwabić do ogrodu (dokarmiając je zimą), żeby się w nim osiedliły.
Z góry to nie mogę przewidzieć, jaki konkretnie ptak się tam osiedli.
Ale już robiąc budki, planuję, dla jakich ptaków je robię.
Przede wszystkim zależy to od wielkości otworu, czasem też od wymiarów budki.