Jolu takich rur wystających u mnie sporo na etapie głębokich prac ziemnych rozprowadzone zostały takie rury żeby w przyszłości móc nimi poprowadzić np przewód elektryczny czy rurki do wody. A że nie miałam pomysłu co gdzie ma być to rurki wychodzą to tu to tam ot sekret...
Dziękuję Agnieszko , miłe to tymbardziej że to nasz pierwszy sezon ogrodowy i pierwsze w życiu posadzone roślinki. Niestety zadowolona nie jestem, ale pożyjemy i zobaczymy co nam wiosna przyniesie
hihihi to dziewczyny do roboty, robić kryzys a potem rozejm
Istnieje pewne niebezpieczeństwo, że po kryzysie rozejmu nie będzie, bo ta strona, która miała ogród zapewnić w ramach zawierania tegoż rozejmu, się rozmyśli... I wtedy klops!
z dwóch stron od pola założyliśmy jakiś czas temu maty wiklinowe żeby trochę się osłonić i ochronić od wiatru i powiem Wam że czuć jak zbijają wiatr. zobaczymy co będzie zimo, bo z tamtej strony w ubiegłym roku strasznie wiało
potem przyszedł czas na róże z tarasu, wykopałam dołek i do doła je "Pomagał" mi Maksym i stwierdził że to taki grobek dla róż
a tutaj mój przechowalnik bukszpany bidule i róze zadołowane.
hihi jak mi tutaj chyba Przemek pisał że tak należy to się zastanawiałam czy to możliwe do wykonania... myślałam że je połamę, ale o dziwo to bylo bardzo proste... no fakt przy pierwszej nie pomyślałami jak mnie smagneła w czoło to aż mnie skaleczyła, ale później wziełam je sposobem
najpierw odgarnełam kore zrobilam delikatne wgłębienie, okryłam gałązkami, przysypałam ziemią, potem znowy warstwa gałązek i znowu ziemia i tak parę razy i w ten oto sposób położylam moje trzy róże. Dwie w prawą stronę i jedną w lewo
pobrywałam listki bidulom i ułożyłam do snu. Mam nadzieję że zrobiłam im dobre posłanie i przezimują. Pierwszy raz okrywałam róże
najpier pierwsza
potem druga