Ten liliowiec dostałam w ubiegłym roku od Yoli...(Ogród z widokiem na jezioro) Yoluś dziekuję raz jeszcze...teraz mi zakwitł...jest śliczniusi...
a te poniższe miałam już wcześniej
Na rabacie z muszlą pomiędzy Nigrami dosadziłam 4 berberysy Orange Rocket...narazie małe
Przyszedł czas na strzyżenie bukszpanów,,,tu przed...
tu w trakcie...
a tu po fryzjerze...rozbolała mnie już ręka...ten ubytek, to jeden bukszpan był uschnięty...dosadziłam nowe sadzonki te z obciętych...
Zawilce zaczynają. Tez mi się wydawało, ze za szybko. Ale może to takie złudzenie. Bo u innych tez je już widziałam.
Robiłam zdjęcie innym obiektywem, i calowości i wielkości warzywnika nie oddaje.
Następnym razem zrobię innym i lepiej będzie widać.
W sumie warzywnik jest spory, ok 1,5 z rabata pomidorowa i ziemniakami.
W warzywniku mam jeszcze ogórki, jarmuż, cebule, sałatę, pietruszkę, biała rzodkiew, siedmiolatkę, trochę ziół, koperek, groszek, fasolkę szparagowa , bob , marchew , buraczki , pory, selery, cukinie .
pomidorki jeszcze zielone, czekam aż się zaczerwienią. Mam chyba z 5 czy 6 odmian.
Wacławie spotkanie bardzo udane dziewczyny zrobiły dużo zdjęć z innych perspektyw i efekt mnie czasem zaskoczył. Mówisz, że stworzyłam piękne miejsce... uważam, że każdy kto ma swój ogród ma w nim swój prywatny raj na ziemi.
W wąwozie byłam dopiero drugi raz, ale już kiedyś wywarł na mnie ogromne wrażenie. Tam ciągle zmienia się światło i zawsze wygląda inaczej, muszę się tam wybrać jak jesień ozłoci liście i stworzy złote dywany.
Miro ja dosłownie sadzę piętrowo i bardzo gęsto, przez to czasem ukatrupię jakieś rośliny bo nie są w stanie przebić się przez gąszcz. Lubię wszystkie kwitnące rośliny, a lilie darzę szczególną miłością za kolor i oszałamiający zapach. Czy ogarniam ? chyba nie za bardzo, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Muszę się pilnować, bo sił i zdrowia mało, ale ogród to taka moja ogrodoterapia. Zauważyłam, że w sezonie letnim jestem dużo sprawniejsza niż w zimie. Spotkanie miałyśmy bardzo fajne i zostało mi po nim dużo zdjęć i wspomnień.
Pozdrawiam
Dziękuję ślicznie Domki o które pytałaś zrobiłam ze styropianu, a dach z kory brzozowej, okna namalowałam farbami akrylowymi. Lubię czasem sama coś zrobić, ale u mnie jest już zbyt dużo przeróżnych dodatków.