Na dodatek jeszcze w donicy były na małym bukszpanie, no przecież z dnia na dzień takie duże nie powstały. A może nie umiem znaleźć jak są małe??? Wkurzam sie i zbieram.
A po południu ogarnęłam rabatę pod kaliną i wsadziłam największą hostę i sadzonkę rozplenicy. Plewić można po deszczu. A przy okazji pomyśleć co gdzie uzupełnić. Jeszcze mam trochę roślin do wsadzenia.
Pomiędzy kaliną a kompostownikiem jest ścieżka dla psa którą muszę matą wyłożyć bo te płożące chwasty mnie dobijają.
1. Wsadzam na nią dwie hortensje ogrodowe ( NN) które miały być hortensjami Anabelle a okazały się ogrodówkami i rosną nie tam gdzie powinny. Co ja się z nimi namęczyłam zanim odkryłam, że to ogrodówki - masakra
2 Przesadzam tutaj języczkę, która rozrosła mi się pięknie ale swoim ogromem zasłania mi widok z tarasu na tę nową rabatę a w miejsce języczki wsadzam hortensję.
Kolejnym odwiedzanym ogrodem był Weihenstephan we Freising.
Na parkingu przywitał nas taki widok
Pierwsza część ogrodu to rzędy prostokątnych rabat. Rabaty często jednokolorowe
W Ratyzbonie sporo klombów. Wszędzie widoczne ślady suszy. Miasto robi duże wrażenie ale ogrodowo - nie trafiłem. Nie zrobiłem tam wiele zdjęć - nie pokazuję.
Ogród i palmiarnię przy pałacu Nymphenburg już relacjonowałem ( zdjęcia wyżej). Tam, ogród przypałacowy w innej porze roku na pewno zrobiłby lepsze wrażenie. Za to palmiarnia ogromna i pełna ciekawych roślin. Największa z tych które dotychczas widziałem. Ogród warzywny wyjątkowy. Zrekompensował początkowe rozczarowanie ogrodem głównym. Autorzy nasadzeń w ogrodzie warzywnym ( bardzo dużym, mogącym być przedmiotem osobnych odwiedzin) udowodnili, że nie tylko kwiaty zdobią. Zestawienia roślin były naprawdę zaskakujące. Sadzone z kunsztem tworzyły piękne kompozycje. Mam wolne 5 arów ogrodu warzywnego którymi obecnie się nie zajmuję. Pod wrażeniem ogrodu warzywnego w Nymphenburg nabrałem ochoty na ozdobny ogród warzywny
Obiecana relacja ogrodowa;
Pierwszy przystanek Karlowe Wary.
Tu nie spotkałem ogrodów. Może zbyt słabo szukałem. Miasto ukwiecone. Typowe klomby
Znalazłem magnolię. Ogromna
nie jest to grupa drzew lecz gałęzie wyrastają z jednego korzenia.
Na klombach znalazłem buraki naciowe. Bardzo mi się spodobały. W otoczeniu heliotropów i aksamitek pięknie się prezentowały
Ula - u mnie strona południowa wypełniła się nie tylko hortensjami, ale też miskantem Zebrinus.
Mówisz o minimalizmie - do tego dochodzę. Zdecydowałam, że byliny będą mi tylko wypełniały wolne przestrzenie między zimozielonymi. A hortensje bukietowe są zdecydowanie bezproblemowe. Tylko dać im trochę papu i dużo wody w upalne dni.
Wystarczy poobserwować swoje roślinki, a one same powiedzą, czy im u nas dobrze
U mnie jeszcze jest ten minus, że mimo starań z wieloma roślinami musiałam się pożegnać z różnych względów, najczęściej chorobowych.
Już mnie męczy ciągłe zastanawianie się: jak nie to, to co w zamian.
Podlewa Ci ogródek? Bo u mnie pada co chwilę, ale mało.
Pozdrówka