Tak Haniu w pierwszy raz tym roku, już roślinki wybujały, porosiewały się i dają czadu... cieszę się bardzo, bo ogród żyje...
cypel buszasty się zrobił, porozsiewały się jeżówki, ożanka, perovskiej też mam pełno siewek, nawet stipa przelazła z klonowej...
Elu to chyba rozchodnik ostry, fajny jest i bardzo szybko się rozrasta, chociaż minus taki, że się rozsiewa wszędzie...
a za łąkę i jej pochwałę dziękuję...
no to tarasowa teraz...jedna pysznogłówka okazała się inna niż zamawiana, ale myślę, że się wpasowała...
Cytuję wszystkie fotki bo wszystkie mi się podobają.
A wogóle to jestem pod ogromnym wrażeniem zmian jakie zaszły w ogrodzie.
Ogromne brawa dla Was obojga bo czytam że małżonek też zaangażowany w metamorfozy ogrodu.
Pokaż co ciekawego dziś sadziłaś.
Z cięciem bukszpanów się wstrzymaj jeszcze chwilę bo cały następny tydzień zapowiadają deszczowy.
U mnie też zostały jeszcze do cięcia 4 kulki i jedna obwódka, ale czekam bo boję się grzyba.
Kochani NARESZCIE u mnie trochę popadało. Dzisiaj w nocy przez godzinkę. Wprawdzie na moje potrzeby to kropla w morzu ale lepsze to niż nic. W dodatku temperatura też przyjemna, aż się inaczej oddycha. Od jutra nareszcie będę mogła wejść i chociaż trochę rozprawić się z chwastami.
Sylwuś na zdjęciach nie było widać, ale malwy mają to do siebie, że szybko łapią tą rdzę, ja zawsze odrywam to co brzydkie... ale mimo wszystko je uwielbiam sorki, że dopiero odpisuję, przerwę z forum miałam, jak się spotkamy to pogadamy, cieszę, się bardzo
no i parę fot z dzisiaj, rozchodnikowa szaleje, pięknie się rozbujała, jeszcze nie powycinałam szafirków...