Ania, lawendę już Ci pokazuję. Jednak od razu mówię - nie bierz ze mnie przykładu
U siebie ryzykuję na swoją odpowiedzialność
Przycięłam tak mocno, bo już chyba od trzech lat tak jej nie cięłam. Ani wiosną, ani latem. Zawsze delikatnie. W efekcie była za bardzo pogmatwana, że tak się wyrażę Ma jeszcze parę miesięcy do zimy, żeby ładnie odbić, a co zrobi - to zobaczymy. Jeśli chcesz, to poczekaj w tym sezonie, i zobaczymy czy mi odbije (w sensie... lawenda)
Powinnam już wcześniej ją ściąć, ale przecież pszczoły z niej dosłownie nie schodziły!!
W galeriach co nieco przed wyjazdem kupiłam...bałam się że po przyjeździe to już na cuchy nie wystarczy i zostanie mi tylko figowy listek z nowości... No ewentualnie mogłabym poprosić Sylwię,a raczej chyba Wojtka o taki listek z ich ogrodu-to jeszcze nie najwiekszy!
zaczynają kwitnąć kosmosy w warzywniku
i krwawnica wyrwana rok temu z łąki. Wracałam z biegania z takim chabaziem z korzeniami w ręce, a ludzie z kościoła wychodzili, bo to była niedziela rano. Pewnie pomyśleli, że buchnęła kwiatka i teraz ucieka
te sobie tak siedziały.
Skończyłam dzisiaj letnie prace porządkowe. W sadzie zrobiłam cięcie prześwietlające jabłonek. Od piątku wracają upały. Cieszę się, że będzie można spędzić je leżąc odłogiem.
Nie mam serca do uprawy borówek. Wymagają nieustannej wilgoci w korzeniach. Susza bardzo wpływa na plonowanie. Z 8 posadzonych krzaczków, zostało 5. Owoce są na 3.
Kusiło mnie dzisiaj, żeby ciachnąć peruczki panu Ponuremu. Wyrok odroczony. Do zaś.
Ja też miałam daleko...!!!... i da się!Dziękuję za pozdrowienia i myślę że też się kiedyś wybierzesz na takie wojaże
Pierwszy w kolejności był pełen delikatności w odbiorze i smakowitości ogród drobniutkiej Abiko
a ten czerwony jak się nazywa, wiecie? I czy jego da się jakoś rozmnożyć? To też roślina sezonowa.
o ipomei Bogusia instruktażu z rozmnażania mi udzieliła. Kupię jeszcze ciemną i zacznę rozmnażać już w listopadzie
nigdy nie wiem czy to surfinie, czy petunie, ale szybko urosły i cudnie pachną. Mi się te kropki na płatkach podobają i przez nie je kupiłam, a zdaniem Małej Mi przez te kropki wygląda na chorą. Co człek to inne spostrzeżenia
Witaj Aniu zarobiona jestem fotki z opóźnieniem
Elu bardzo dziękuję a roślinki jakoś się trzymają właściciele czyli my zapracowani ,nie bywamy w ogrodowiskowym doborowym towarzystwie ,może to kiedyś odrobiny ☺; )
Parę migawek z dzisiejszego dnia
i porównanie kłosowców dla Ewci - to te zwykłe, które masz ode mnie
i mój nowiutki pachnący nowością kłosowiec. Nazwy odmiany nie pamiętam
koarowiec? komarzyca? Zwał jak zwał, w każdym razie z jednej rośliny trzymanej w domu przez zimę sukcesywnie odcinałam gałązki i pięknie puszczały korzenie w słoiku z wodą. Z jednej rośliny mam 5 donic pięknych, dorodnych roślin. Co więcej tej odmiany w tym roku na targu nie widziałam i nawet Maja przyznała, że Ona tez jej w tym roku nie zaobserwowała.
zakupy zrobione, czy dam radę to do weekendu ogarnąć? chyba nie
myślicie, że mogę teraz podzielić rozplenice, jeśli tylko dam radę?
Postanowiłam, że rabata będzie limonkowo - fioletowa, dokupiłam 6 lawend, dwie jezówki Green Jewel i trzcinniki Karl Foerster i będę rzezbić ten mój tetris wg wskazówek Ewy. Limonkowe hortensje zostaną - pójdą chyba trochę do rogu, zresztą jeszcze nie wiem będę jednocześnie wysadzać, sadzić, ustawiać