Jest to mój pierwszy post na forum i po pierwsze chciałbym się przywitać.
Odnalazłem ten wątek szukając informacji co może niedobrego dziać się z jednym z moich drzewek.
Jest to Sosna bośniacka. Zakupiłem 2 szt jakieś 2 lata temu. Do początku tej wiosny nic nie zapowiadało że coś jest nie tak aż od około kwietnia/maja zauważyłem że igły zaczynają żółknąć. Nawóz sypany co roku tak samo i tak samo przy 2 drzewkach, sadzone były identycznie. Stosowany nawóz to Substral osmocote ogród w odpowiedniej dawce.
2 ostatnie zdjęcia obrazują oba drzewka w chwili obecnej. Jedno drzewko których igły żółkną a drugie które jest posadzone jakieś 10 metrów dalej w tym samym pasie i identycznym nasłonecznieniu. Nawodnienie nasadzeń w tym pasie mam wykonane poprzez nawodnienie kropelkowe.
Na początku myślałem że może to przez ostre słońce i upały ale większe dodatkowe podlewanie tylko żółknącego drzewka raczej nie przynosi rezultatu albo go po prostu nie dostrzegam. Na niektórych zdjęciach widać że pędy jakby osłonięte przez inne rośliny nadal są żywo-zielone dlatego przyjąłem że może to być właśnie brak wody lub zbytnie nasłonecznienie.
Częśc igieł zaczyna żółknąć od końcówek aż do pędu, a inne wręcz odwrotnie schną od pnia/pędu najpierw. Z pędów i pnia nie sączy się żadna żywica.
Ktoś bardziej doświadczony może dostrzeże i zaradzi w jaki sposób pomóc tej roślince. Z góry dziękuję za pomoc.
Czy ktoś z Was potrafi rozpoznać tego owada? Kilka z nich spaceruje sobie po doniczce z sosną serbską i nie wiem, czy to jakieś szkodniki czy je pozostawić przy życiu Na samym drzewku ich nie widzę, ale równie dobrze mogą być gdzieś w ziemi.
A wiesz, zazdroszczę Tobie, bo też miałam siostrę, ale było fajnie, bardzo mi jej brakuje; obie byśmy siedziały, gadały i robiły; jeden morderca i koniec.
Zatem łapmy chwile buziaki Haniu
Podróżniczo będzie, a czy ogrodowo? To się zobaczy. Mamy rodzinne spotkanie 4 sióstr. To nie wiem jak się potoczy. Czy czasem na kłótni się nie skończy, tak jak w dzieciństwie. Ale zawsze najstarszy ma głos, więc nie panikuję, bo na mnie wypada.
Deszczu Wam życzę, żebym w sobotę nie musiała podlewać po powrocie.
Ewciu, dzięki...szyszki fajne, ale mozolne to ci...
W sumie w realu jest lepiej, dużo lepiej.
A okiennice masz gotowe w różnych rozmiarach w LM, potem okucia i zawiasy i gitno i kolor do wyboru
tu miało zagrać, ale chyba musi przez rok zimowy się spatynować, za żywe i intensywne; jesienią sobie nadrobię w pracowni, czyli w domku letnim, tam cały kram..
No cała pergola prawie na ukończeniu, sił na foty zabrakło
Jeszcze detale i to dla mnie najgorsze; obraz wisi, ale klej puszcza i znowu zabawa, ale czym????
3 miesiące pracy.
Cała pergola zwiewna, biała, dołem grafitowe donice z różowymi nasadzeniami, a potem z powodu upału, to już różnie..
jeszcze kolumny pomalować ponownie, przy donicach na grafit i...mur, podniszczony przez winobluszcze, jak go wybielę, będzie jak wrzód na tyłku
..nie wiem, co zrobić, no jeszcze nie skończyłam tam suche pnie na różowo i powojnik, uff..po co mi to?
no to pokazuję, dziabałam sobie
wisi
kolor intensywny róż, a co..pogoda go zmiękczy
haczyki do okiennic już są, bo wiatr je zamykał
cisy mają dojść do obrazu, a nad nim będzie parapecik, coby woda tam mi nie wlazła; zamiast szyby, jest pleksi
To tylko jedno miejsce z nimi, dosłownie mam je wszędzie, za rok pewnikiem gorzej; oddałam 30 siewek dorodnych, a stale coś wyłazi
Miruś, miło cię widzieć, dzięki znowu na chwilę, na odpoczynek, robię i robię, a bajzel dalej
te miskanty miałam wywalić, nie udało się i jakoś akurat poszły, dziwne, rozumieją, co im chcę zrobić?
U mnie polało, ale i tak zero efektu, ściskam serdecznie babuniu gratuluję wnusi
Nie moge sie napatrzec na Twoja dolce vita Moze moja troche nadgoni Twoja za rok.
I wlasnie, mialm pytac o lemon rokoko. Moja posadzilam do donicy na razie, zakwitla, rozbielona cytryna,az czlowiekomi zal, ze nie pachnie cytrynowo, ciezko mi nawet zrobic zdjecie, bo tak swieci. Tyle ze ma b male kwiaty. Nie zeby mi to przeszkadzalo, tylko chcialabym wiedziec, czy ona tak ma, czy to efekt siedzenia w donicy Twoje wygladaja na wieksze
Czyli piesek wie, co dobre i znajduje dodatkowe sposoby wykorzytania ogrodu Wyrosnie, chociaz z butami moze potrwac.
Moje tawulki nawet jeszcze nie zaczely.