Miałam nadzieję, że przegorzany będą już niebieskie, ale jeszcze trochę trzeba poczekać. Dziękuję za wskazówki odnośnie przesadzania. Zapewne będą zmieniać miejscówkę
Na razie pięknie świecą te kulki w zachodzącym słońcu:
Gosiu muszą przyznać ąe te róże to moja duma , nie miałam pojęcia że tak się pięknie będą prezentowały ale już po kwitnieniu, wczoraj przycięłam obydwie i trochę ogarnełam okolicę - brakuje mi tam jeszcze kilku tawuł i odchwaścić muszę ale to już następnym razem .
Liloa Gobasiowa cudeńko , na jesieni ją przesadzę i liczę na to że dzięki temu szybciej się młodych dochowam będzie miała bezpieczniejsze miejsce - pamiętam o Tobie .
Te donice w krórych są pomidory a w drugiej ogórki to domowe donice, miałam w nich Ciborę (papirus) ale nie wytrzymywał u nas w zimie na ogrzewaniu podłogowym - latem na dworze pięknie wyglądał a zimą w domu straszył no i jeszcze kot go "polubił" więc donice na warzywa poszły i z dużym sukcesem pierwsze zdjęcie z 8 czerwca a kolejne z dziś:
No i jeszcze nasz pies i kot
Przeleciał kolejny tydzień a ja znowu nie zdążyłam zamieścić wszystkich zdjęć, którymi chciałam się z Wami podzielić. Przez upały widoki w ogrodzie bardzo szybko się zmieniają - delikatniejsze rośliny szybko przekwitają. Nawet już trawa miejscami wyschła, czego nie było chyba od 20 lat.
Zaległości mam praktycznie z całego czerwca. Cóż, może jeszcze będzie okazja, by je nadrobić. Dziś na pewno nie - późny wieczór a za oknem na termometrze nadal ponad 30 stopni Zostawiam więc tylko motylki i rzucam się na łóżko
Ewuś, rozprawiłam się wczoraj z LO. Niestety, podpora była tak opleciona kolczastymi pędami róży i dodatkowo powojnika, że musiałam większość pędów nisko wyciąć, by móc żelastwo wyciągnąć z rabaty. Został tylko jeden zakulkowany,który już się zbiera do kwitnienia i kilka młodych przyrostów - będę je starała się poprowadzić tak, jak radziłaś i zobaczymy co z tego wyniknie Kolejna opcja, którą biorę pod uwagę, to ta zaproponowana przez Przemka - co wiosnę ciąć nisko, ale trochę szkoda tej ilości kwiatów, które mogłaby wydać niecięta ...
Witaj Sarenko i zapraszam częściej. Moje hosty rosną właśnie od strony północnej budynku, mają naprawdę bardzo mało słońca, radzą sobie jak widać wyśmienicie a ich rozmiary zaczynają mnie z lekka przerażac.
Na pewno połączeni host i paproci jest świetne i sprawdzi się na północnej stronie.
Z cienistych klimatów wieczorne migawki z rabaty ruderowej:
Będzie więcej fotek z tej rabaty bo to taka moja stara, ale totalnie w tym roku zmodernizowana rabata, więc mam z niej radochę.
Kurczę, moja vision in red jakaś blada przy Twojej kupiłam jesienią przez internet 5 kłączy, niby gwarantowali 100% zgodność odmian a tu ani tawułki ani lilie ani hosta się nie zgadzają. No cóż będę reklamować.