U mnie było podobnie. Wziąłem sobie do serca zalecenia by nie pryskać młodego trawnika. Wobec tego ja i żona "zdarliśmy kolana" na ręcznej walce z tym dziadostwem. Ostatecznie po ok. 3-4 miesiącach (już nie pamiętam dokładnie) i tak zastosowałem pumę, bo chwastnica dosłownie rosła w oczach.
Trawnik zniósł to dzielnie, chociaż obecnie (roczny trawnik) walczę ze skutkami zagłodzenia z poprzedniego sezonu, ale to zupełnie inna sprawa. Chawastnica pojawia się śladowo.
Ciekawa jestem jak sie dalej rozwinie. Moja tegoroczna na tym etapie byla b podobna, a ponzniej zupelnie niepodobna do siebie z zeszlej wiosny i jesieni
A tutaj sie przyznam,ze zwatpilam po tym paczku, moje sa mocno rozowe, u mnie Franka dostala ksywe Janeczka Ale kolorystycznie ten Twoj nie taki jak powinien paczek ma fantastyczne kolory!
Acropolis tez swietny, z jakimi kolorami go zgrywasz?