Przyjemny - czyli chłodny Gdyby nie komary to leśny ogród jest rewelacyjny na taką pogodę Oczka też robia robotę, ale musza mić ryby by zjadały larwy...
Dziś komary przyspieszyły nawet panów Ale byli zszokowani ta plagą. Za to domek postawili w rekordowym tempie Ćma mi odpuszcza na razie ale mszyce są a do tego coś mi wybija berberysy...
Za to róże choć z mszycą są cudowne
Ścieżka przechodziła armagedon- sporo ścinanych było na nią gałęzi - torowaliśmy drogę i obszar wokół domku narzędziowego
Żwirową ścieżkę od lat mam na froncie
Jutro przypomne się o poprawce, dziś miałam domek na głowie i pana od elewacji - na jesień znów będzie się działo
I jego dzisiejsza redukcja - ściełam bardzo stary chorowity bez czarny
który co roku ściekał mszycami
Teraz miejsce wokół lustra zyskało słoneczko O właśnie przypomniało mi się że mam panel do pomalowania
Krąży nade mną burza. Niebo ciemne, od czasu do czasu zrywa się wiatr, komary tną jak wściekłe. Grzmi i czasem nawet coś błyśnie. Ale nie pada... póki co spadło z 10 kropel i finito. Ale nie tracę nadziei na wodę z nieba. Ustawiłam jednak podlewanie na jednej z rabat.
I pstryknęłam kilka pochmurnych fotek.
Tu mam niebiesko
Klonikowa
Cienista zarasta
Tu się będzie działo
Podokienna - tu mam busz
I tu też
Las ma praktycznie wszędzie bo kocham busz... Ogród to taka moja kryjówka... Rabata różana i japoniec faktycznie nie przechodzą rewolucji ale one też są dla mnie dobre.
Róże nie znosze za ich kolce ale podziwiam za urode i za.... wspomnienia o babci...
Mój busz
Tyle że eMuś średnio zadowolony z niej jak przejechał kosiarka - będziemy musieli dać na kamień coś drobniejszego. Ale mam rabatę do zagospodarowania Domek widać też z ogrodu (troszkę).
A po robocie oboje się masujemy w jakuzzi
Dziękuje Lubię ta ścieżkę z płyt i z tego połączenia z oczkiem jestem zadowolona, powolutku kropka nad i się dopełnia.
W ogóle oczko to jedna z moich ulubionych stref w ogrodzie
Nie ma dnia bez kąpieli - ale fotek na tą okazję nie robię Teraz jak są upały to nie grzejemy a woda i tak ma 30 stopni
Robota teraz wre - wirz mi kwiecień leżałam, po tych nagraniach nic mi sie już nie chciało...
Jedno co mnie drażniło to to - brak domku narzędziowego i wielki burdel... Miesiąc czekałam ale warto było - dziś domek został postawiony. Po raz pierwszy zamówiłam też usługę malowania, naprawdę nie mam już siły na trzecią w tym sezonie budowle