W sklepach ogrodniczych róże są w kwietniu, teraz rzeczywiście trochę późno. Ona z takich po 6 zł była. U mnie ta ciemna też drugi sezon, w ubiegłym roku wcale nie zakwitła.
Co do piwonii dwa lata temu zamówiłam śliczną piwonię taką jak ma Mała Mi koralowy kolor ma i zmienia go w trakcie rozkwitania. Przyszła taka odrobinka, że bałam się wsadzić od razu do gruntu. Wsadziłam do dużej donicy i zadołowałam. Na drugi rok nic nie wzeszło. Zraziłam się i mam tylko takie babcine.
Dziękuję U mnie jest ziemia piaskowa, szybciej się nagrzewa i myślę, że dlatego szybciej u mnie zakwitają kwiatki. Zakwitną i u Ciebie, może nawet lepiej, że za kilka dni. Dzisiejsze słońce strasznie męczy wszystkie kwiatki. Cieszę się, że podobają się moje zdjęcia. Jak kupowałam lustrzankę mój średni syn ( który już miał lustrzankę) stwierdził, że nie dam rady się nauczyć obsługi takiego aparatu. Kupiłam aparat lepszy od jego i pokazałam, że dam radę. Uczyłam się sama, ogródek to bardzo wdzięczny obiekt do fotografowania. Mimo tego co już się nauczyłam chętnie wzięłabym udział w jakimś szkoleniu z obsługi, bo ja tak bardziej na wyczucie robię zdjęcia.
Mam kilka róż, które jak zaczynają kwitnąć mają piękny mocny kolor. W miarę rozwijania się kwiatu kolor blednie. Na tych zdjęciach są kwiaty z jednego krzaka róży.
Czy ktoś jest w stanie zidentyfikować problem u moich brzóz doorebos?
Sadzone były z dużych donic, rosną już u nas trzeci rok, od posadzenia nie było z nimi problemu. Dopiero tej wiosny na jednej z nich w części górnej nie pojawiły się liście, a teraz druga zaczyna się kłaść. Jakby więdły jej gałęzie. Liście są lekko podjedzone. One nikną w oczach...
Alu, pesel mnie dobija, a może idę w geny, moja mama poza dzieciństwem do 5 roku życia nic nie pamięta, czy to mnie czeka, będę walczyć, jak mnie pamięć nie zawiedzie
poszukam nazwę
Ja też
kurcze, na FB walczę o kobiety, nagrabię sobiezamkną mi konto, już tyle osobom to zrobili, cenzura, jak w latach PRLa mamy nowoczesną technologię, pytanie, kto to kontroluje i co zamierza