Chciałam wprowadzić zmiany „po swojemu”, ale okazało się to niełatwe. Zaczęłam od „dokarmiania” piaszczystej leśnej gleby, tworzenia ściółki i szkółki roślin. Mimo, że z natury jestem niecierpliwa, staram się skupić na obserwacji. Okazało się, że z planowanego projektu nici bo nie umiem pomierzyć działki i zdecydowanie nie lubię rysować.Poza tym przemyślałam sobie to, ze zawsze i tak działam po swojemu. Mimo, że jestem z natury niecierpliwa, to lubię jak coś się tworzy się, wzrasta, nabiera kształtu, ewaluuje. Podobają mi się ogrody naturalistyczne, tylko lekko uporządkowane ludzką ręką..Lubię poznawać i wypróbowywać rośliny, nie do końca zgadzam się z panującymi trendami, zawsze chodziłam własnymi ścieżkami..
ulubiony widok 1.07.2017
kącik na tarasie

pierwszy raz zakwitła róża