Żółta to Bartzella
Nie chce prawnika bo nigdy nie brałam - flaki mi się wykręcają jak mam komuś to wszystko opowiadać. Mój ex miał zawsze prawników brali kupe kasy a po każdym pytaniu sądu pytali się jego - na sali sądowej - co mają odpowiedzieć. Jeden chyba jakiś na zastępstwo czytał z kartki. Masakra jakaś.
Jak sprawa dojdzie do sądu to się wtedy będę zastanawiać - bo może akurat teraz warto, żeby jakiejś głupoty nie popełnić. Póki co jestem niewinna i nękana i wszystko działało jak sprzedawałam a oni widzieli co brali a jak nie wiedzieli na co patrzą to mieli 5,5 miesiąca na zatrudnienie kogoś kto by im powiedział na co patrzą.
Dwie taczki chwastów. Jedna kolczasta w rowie druga u kur. Posadziłam też wczoraj kupione sosny i kaliny. Jeszcze miejsce dla lilaka znajdę - miał być za płotem - ale szkoda by było żeby sarny się poczęstowały więc jednak gdzieś go wcisnę

Staram się zachowywać odstępy bo wiem jak duże rośliny potrafią urosnąć więc drzewa i krzewy sadzę rzadko - raczej - choć pewnie i tak zbyt blisko siebie.