Amber Jubilee - pokrój krzaczasty, obie rosły w donicach, słabo sobie radziła ta jedna, więc została wysadzona pod płot i jest obecnie przycięta nisko.
Ona jest przepiękna, zarówno w pączkach jak i już kwitnąca. Miałam kiedyś ale miała za dużo cienia, więc oddałam. Z nostalgią patrzę na twoją. Masz wspaniały, kształtny krzaczek.
Przypomniałaś mi że mi już hugonis kwitnie od dwóch tygodni. Ale nowa, malusia, więc nawet fotki nie zrobiłam Gapa ze mnie.
Bardzo szkoda twojej trzmieliny oskrzydlonej. A przy okazji muszę obejrzeć swoje. Dziewczyny, to ważne ostrzeżenie, nie sądziłam że owady mogą unicestwić krzak. Że zjedzą liście to nie problem, powinny odbić. Ale że one zabijają całą roślinę to niepokojące.
Little Joker - pokrój przewieszający się, zwłaszcza pod ciężarem kwiatów, drobne liście, ja trochę formuje jak mi coś przeszkadza wycinam we wszystkich pęcherznicach pojedyńcze pędy.
Coś wam pokaże. To rabatka rododendronowa w pobliskiej szkółce. Na plac z roślinami wchodzi się przez ogród właścicielki.
Rodki posadzone były na pełnym słońcu. Włóknina korą i woda ze spryskiwaczy w pełnym słońcu. Rabata ma kilkanaście lat i była już na długo zanim powstała tam szkółka. Teraz już nieco cieniują ją brzoza która zdążyła urosnąć ale podlewanie ze spryskiwaczy widuje nadal.
Zobaczcie jeszcze Kalinę st. Keverne.
Oczywiście kupiłam taką.
Połowa tygodnia byłam na działce oczywiście podlać. Posadziłam sloneczniczek, rodgresje i goździki. Prochem tego było, ale mam nadzieję, że będą ładnie rosły i kwitły.
Nadal nie mam szparagowej grządki (wciąż nad nią dumam i chcę mieć), ale, póki co, chciałam Wam pokazać Szparagowe święto.
Na północy jest super fajne muzeum - kraina w kratę, w Swołowie.
Warte odwiedzenia o każdej porze roku. Polecam.
Odbywają się tam imprezy tematyczne, w tym sezonie wybraliśmy się na szparagi
Drugi oddział muzeum jest w Klukach - jeszcze tam nie byłam.