Dziś cudowna pogoda. Powyrywałam trochę chwastów, poprzycinałam cały żywopłot z laurowiśni.
Posadziliśmy nowy nabytek: dąb green pillar, który mi się marzył od dłuższego czasu
I od drugiej strony
Kupiliśmy też i posadziliśmy 13 laurowiśni novita wzdłuż płotu. Mamy już je przy podjeździe i bardzo ładnie nam rosną.
Z nowych nabytków jest jeszcze glediczja sunburst, która ma być posadzona w miejsce umierającej jarzębiny. To będzie chyba praca na całe popołudnie. Gdyby mój eM wiedział, że to drzewo będzie zamiast jego ukochanej jarzębiny, to by tak chętnie ze mną nie wybierał

Mam nadzieję, że to był ostatecznie dobry wybór.
Cały czas szukamy też drzewa do przedogródka które posadzę zamiast cisa Wojtka (ten ostatecznie ma rosnąć bliżej domu). Miała to być magnolia soulangeana lub Alexandrina różowa w formie drzewa, ale nawet nie wiedziałam, że to taki problem kupić taką formę. Jeżdżę pytam i na razie bez sukcesu. Już nie wiem czy nie kupić w to miejsce czegoś innego. Np derenia kousa kolumnowego flower tower.