To nie nowa funkia, tylko w nowej lokalizacji. O ile dobrze pamiętam to Christmas Candy, ona później ma środek biały.
Strasznie mnie denerwuje wystające obrzeże czarnej donicy. Plan był taki, że jak hosta się rozłoży, to nie będzie go widać. Ale jakoś opornie jej idzie.
Kontrolowane panoszenie - bardzo mi się to określenie podoba.
Mnie czasem serducho też bije w ogrodach nowoczesnych. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, ze nie byłabym w stanie sprostać pielęgnacji takiego ogrodu. W nim każdy wąs trawy, chwasty w żwirku, nierównomierność wzrostu powodują dysonans optyczny.
Powoli zaczynam narzekać na nadmiar wilgoci. Pada już drugi tydzień i w ogrodzie nic się nie da zrobić.
Trawnik już żółknie od nadmiaru wody, tylko patrzeć jak grzybky zaczną atakować wszystko dookoła.
Weekeend zmarnowany i tylko skrzynie warzywne udało się obsadzić.
Trawnik kosiliśmy w przerwach między deszczem.
Te wstrętne ślimaczory obżarły mi hortensje , dziś pod wieczór zaczaiłam się na nie mnóstwo siedziało na liściach hortek a zastanawiałam się co mi wygryza takie dziury dobierają się też do jeżòwek rozchodnikòw i host u mnie najwięcej tych bez skorupek też musiałam sypać granulki