Wczoraj wybrałam się z mężem na nocne zwiedzanie zamku. Była to wersja okrojona godzina piętnaście bo tak naprawdę zamek zwiedza się 3,5 godziny.
Wchodzimy na zamek. Dziedziniec zamkowy.
Ula przyrastają ale tylko te główkowate. Jak zrobię nowe zdjęcie i znajdę z zeszłego roku wstawię dla porównania. Najbardziej jestem zadowolona z konwalii. Posadziłam dwie sztuki jakieś odpadki a teraz w trzy sezony zrobiła się fajna kępa.