Mało jest naprawdę fajnych ozdób ogrodowych, takich do postawienia między roślinami. Najładniejsze, bo trójwymiarowe widziałam tylko raz w jakiejś firmie ogrodniczej pod Krakowem. Pod twoim wpływem przeszukałam teraz internet. Firmy nie znalazłam, ale znalazłam zdjęcie w internecie. Nie jestem pewna czy to te same, bo aż tak dobrze nie zapamiętałam, przelotnie i – wtedy, bez specjalnego zaiteresowania, ale są ładne.
Niektóre astry jeszcze w pąkach. Wszystkie wciskam do bukietów
Oczywiście nadal trafiają do nich też dalie, różne nieoczywiste(jak kwiaty rukoli), owoce różane i cynie już w resztkach.
Kochani,
Na początku tego roku posadziliśmy 2 metrowe tuje - ładnie się przyjęły nie było z nimi większych problemów ale od dość krótkiego czasu zaczęły robić się żółte w środku, myślałam, że to normalne zjawisko na jesień ale dzisiaj dojrzałam małe robaczki.
Może będziecie mi w stanie pomóc. Jak mogę na to zaradzić? Czy można pryskać teraz na jesień a jeśli tak to czym? Co to może być za robak? Miodownica? Gałązki w środku są oblepione świecącą lepką mazią. Boję się, że robak wejdzie na moje stare bujne tuje.
Haniu, on rzeczywiście jest pod tym względem super, chociaż podpora już by mu się przydała. Odpowiedni kadr maskuje to i owo
Marcinki potfffory i te niższe też. Część to samosiejki, zaskakują w zestawach kolorystycznych.
Wszystko prawda
Forum podczytuję z ukrycia, logować mi się nie chce, pisać za dużo też nie.
Do ogrodu zaglądam by zebrać to i owo. O dziwo nadal jest tego całkiem sporo. Robię bukiety, przyglądam się jesiennym widokom i to wszystko. Nic nie kopię, nic nie sadzę, nie mam weny ani zdrowia Popsuło mi się coś w plecach, już kilka miesięcy się z tym męczę(rozciągam, rozmasowuję), a jak w końcu odwiedziłam osteopatę, to ten mnie do neurologa odesłał. Pewnie posadzę to co mam do posadzenia zanim się do niego dostanę, ale bardziej się przemędzać nie zamierzam.
Dzisiaj pracuję, ale trochę zdjęć też porobiłam
Urodzaj mam pigwowy i nadal jabłkowy - została ulubiona Złota Reneta
Nadal zbieram winogrona, dzielnie walcząc o nie z szerszeniami!
Liście winorośli już opadają, ale grona na szczęście się trzymają
Skrzynie warzywne też jeszcze mają sporo do zaoferowania, chociaż nasturcja postanowiła zaanektować je w całości.
Gosia, ten krwiściąg to bardzo opóźniona odmiana. Zaczyna jak wszystkie inne już po kwitnieniu są. Teraz już lekko wyblakł i przechylił się w stronę leśnej rabaty (nie mam czym go podeprzeć, wszystkie podpórki powędrowały pod wysokie astry i dalie ) ale nadal zdobi
Tu też go widać w tle.
Iwonko, myślę, że od kilku lat jak obserwuję Twój ogród to nie mogę wyjść z podziwu nad Twoim mocno w cudzysłowie "chaosem"
Ty to masz talent bezsporny w bukietowaniu roślin
A co to za fajna roślinka drobnolistna na parapecie?
Pozdrawianki serdecznościowe zostawiam