No, odpowiedziałam wszystkim, więc teraz pora na sprawozdanie z pracowitej soboty.
Nie padało. Przed południem skosiłam trawę na zapłociu i we wnętrzach ogrodowych, ścięłam tulipany Dolls Minuet, zaplotłam liście narcyzów w warkocze. Po południu oczyściłam z chwastów dwie ostatnie niezagospodarowane rabaty w warzywniku. Na jednej wysiałam ogórki, cukinie, dynię Hokkaido i żółtą szparagówkę. Na drugiej będą pomidory. Prognozy pogody nie są zachęcające. Noce jeszcze mają być chłodne (4 stopnie). Pomidory muszą poczekać.
Warzywnik z różnych punktów widzenia.
Na pierwszym planie ziołownik (melisa, tymianek, mięta, lubczyk i wieloletni szczypiorek, za nimi koperek, pietruszka naciowa, rukola)