Na koniec, relacja z dzisiejszego dnia. Oczywiście czasu zabrakło, bo rodzicom zepsuł się akurat samochód i woziłam tatę po warsztatach

Ale trzy godzinki wygospodarowałam

chyba to nawet lepiej, bo inaczej to bym chyba przesadziła z tą robotą i jutro nie mogłabym się ruszać

Zaczęłam od ściągnięcia kamienia w miarę możliwości ile się dało i zerwania szmaciarstwa na starej rabacie, biedne roślinki

przepraszam i nigdy więcej wam tego nie zrobię

A to szmatka i klepisko pod nią

widać liczne tunele, chociaż jednego kreta w zeszłym roku udało nam się schwytać i wywiezc w inną okolicę, ale jak widać, było więcej mieszkańców