Podsumowań ciąg dalszy

Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć. Pierwsze nasadzenia pojawiły się w 2000 roku. Potem co jakiś czas, w miarę wolnych chwil, przybywały kolejne zakątki... Oto jeden z nich, frontowy pas po prawej stronie domu.
Rok 2000
Obsadziliśmy odcinek wzdłuż wjazdu, oczko i studzienkę na środku trawnika. Nasadzenia wzdłuż ogrodzenia z przodu i z prawego boku pojawią się dopiero po kilku latach. Myśli i czas ogrdniczki zajmuje wychowanie dwóch bardzo absorbujących maluszków
Rok 2007
Migdałka już niestety nie mam, którejś wiosny zastrajkował i zniknął

Ale zza niego widać nową rabatkę, która najprawdopodobniej powstała rok wcześniej. Kolejne zdjęcie przedstawia róg działki. Z tych nasadzeń nie mam tylko katalpy, której pień kot skutecznie zniszczył oraz pigwy szczepionej. Owocowała tylko na początku a potem zaczęła chorować.
Rok 2008
Rabata nabiera masy, większość roślin pięknie rośnie do dzisiaj

Niektóre jednak w innym miejscu, jak tawułka czy berberys

Nie mam wierzby hakuro, którą widać na rogu domu. Była ładna przez kilka lat, potem niestety połowanwymarzła. Ale hakuro podobno tak mają...
Rok 2013
Rośliny mocno się rozrosły, piękny jest czerwony klon nad oczkiem, grujeczni na pniu, bordowy buk kolumnowy czy limonkowy klon globossum

Buk cudnie wybarwia się na jesień.
Rok 2015
Dom zmienił kolor elewacji, na tle jasnego kremu wszystkie rośliny bardziej widać. Szczególnie piękne są wiosną i jesienią
Rok 2018
Po ponad 10 latach mamy w ogrodzie festiwal barw i kolorów

Cieszę się z tylu drzew, wprowadzają dynamikę do ogrodu, w którym nigdy nie jest nudno. To uczta dla oczu a potem ... kompostownika