Rany Asia zdołowałaś mnie .. Nie sądziłam ,że taka pusta jestem Ja tu kółko i rabatka a ty mi z takimi fachurami Żeby wytężyć moja wyobraźnie potrzebuje skupienia a to dopiero w domu będzie możliwe. Jak ogarnę to co mi napisałaś to się odezwę. Ciekawe ile mi to zajmie
No dobra, obawiam się, że muszę Cię poprosić, żebyś wytężyła wyobraźnię
Przeprosiłam się z tym kółkiem na froncie.
Myślę też nad wykorzystaniem w większym zakresie tego żwiru, który masz na rabacie. Jakby go połączyć z jakimiś płytami/kostką i dać po całości na froncie?
Jasnoszary kolor to żwir, a ciemnoszary to płyty, przy czym płyty musisz sobie wyobrazić jakoś ciekawiej porozrzucane, bo ja nie jestem w stanie tego narysować
Rabaty w żwirze to mordęga w utrzymaniu, więc nasadzenia musisz ograniczyć do minimum.
Pod domem i pod płotem byłyby nie tyle rabaty wysypane żwirem, tylko ścieżki żwirowe w których od niechcenia porozrzucane są rośliny. Żwir ma wtedy zastosowanie jako przejście - czy to na tył domu czy do sąsiadów.
Kulki buksowe/z daniki, jukki, tawuły. Byliny i trawy w bardzo ograniczonym zakresie, bo trzeba je podsypywać kompostem, dzielić itd.
Tylko w tym kółku (większym niż zaproponowałaś) nie byłoby żwiru tylko normalna rabata. W niej może być jakieś drzewo nieduże, wielopniowe typu świdośliwa lub (czy odważę się to napisać?) sumak.
Ja też lubię tawuły za ich odporność i niekłopotliwość. Te żółte to Goldmound a mam jescze Shirobana i jakąś inną odmianę kupioną jako Shirobana ale to coś innego.
Tawuły masz śliczne! Bardzo je lubię i za wygląd i za niekłopotliwość , a na dodatek super można je rozmnażać (wystarczy patyczek wetknąć w glebę w cieniu). Moje w tym roku bardzo zzieleniały bo mają za dużo cienia, ale w przyszłym podetnę im trochę leszczyny. A co to masz za odmianę?
Elu, u mnie i berberysy i tawuły poza tą Carpetowatą, zdrowe jak łza od zawsze. Golden Carpet już w momencie zakupu była jakaś rachityczna i tak jej zostało.
Ja mogę się wtrącić w temacie tawuły - odmiany Golden Princess (złoto-limonkowa cały sezon, różowe kwiaty, drobniejsza) i Goldmound (złota cały sezon, różowe kwiaty, nieco sztywniejsza i większa). Obie świetnie znoszą cięcie.Obie ok. 40-50cm wysokie przy cięciu. Pokrój półkulisty, kulisty.
Jest jeszcze Golden Carpet - bardziej płożąca, też złota, niższa do 30cm.
O tej porze bardzo lubię przejeżdżać przez centrum handlowe, bo obsadzone jest właśnie berberysami, które dają wspaniały spektakl
A do żółtolistnej tawuły przekonałam się, jak mi w tym roku zakwitły przy niej rozchodniki (całkiem przypadkiem tam wsadzone) i okazało się, że różowe kwiaty jednego i drugiego fantastycznie do siebie pasują
Mireczka mi podała namiary na szkółkę, z której nic wcześniej nie kupowałam. Może poczekam na finalizację transakcji i zobaczę co to przyjdzie Jeśli będę zadowolona to napiszę publicznie skąd dostawa, bo uważam że jeśli ktoś zasługuje, to dobrą opinię warto upowszechniać
Tak sobie dzisiaj rozmyślałam podczas drugiego w tym roku otrzepywania tujowatych w ogrodzie nad tym, że charakterystyczna dla naszego klimatu zmienność pór roku pozwala dostrzec urodę i wdzięk zwykłych, pospolitych roślin.
Takie tawuły japońskie z etykietką "roślin zieleni miejskiej", nieco wzgardzone poprzez skojarzenia z latami 80-90 ubiegłego wieku. O tej porze roku nawet w pochmurne dni mają piękny odcień ciepłych, łagodnych żółcieni. Wiosną są jaskrawe, w okresie kwitnienia świetnie się uzupełniają z trawami, ale to jesienią lubię je najbardziej.
jesienią i wiosną
latem
Podobną opinię mają zielonolistne berberysy. Jesień odkrywa zupełnie nowe oblicze tych krzewów. Nagle mają swoje 5 minut. Niewiele jest roślin, które mogą im dorównać w intensywności przebarwień.
Berberys Green Carpet- u mnie rośnie u stóp potężnego miskanta. W sąsiedztwie rosną dwa berberysy Erecta.
Tawuły na słońcu będą pięknie żółciutkie .
Jolu ten miskant to Memory - pomyliłam się - już poprawiłam, żeby w błąd nie wprowadzać .
Memory jest ładniejszy - przepiękny, jeszcze jedną fotkę wrzucę - trochę kiepskie z września tego roku.
Zebrinus dzisiejszy, jeszcze nie kwitnie:
Tu jeszcze zeszłoroczny Zebrinus z końca września:
WOW!! Dziękuję za tawuły Pięknie wyglądają, szczególnie w połączeniu z czosnkami. U mnie będą rosły na południowym stoku, więc intensywny żółty kolor gwarantowany
I zebrinus tak pięknie kwitnie!! Kurczę, mam ich kilka ale jakoś mi się nie podobają za bardzo te paskowane trawy. Miałam wywalić, ale teraz, jak widzę te jasne kłosy to się waham. No i kolekcja rozplenic imponująca
Kilka zdjęć dla Joli.
Moje tawuły są jeszcze małe, sadzone rok temu (jedną mam kilkuletnią i z niej brałam patyczki. Zdjęcia tuż po sadzeniu - warto zwrócić uwagę że część jest zielona - to te które stały w cieniu a część żółta - te które były na słońcu a niektórych prawie nie widać są tak malutkie - to najsłabsze z sadzonek patyczkowych.
Zdjęcia z rego roku - kwiecień żłóciutkie.
Maj - zasłonięte tulipanami.
Czerwiec - z czosnkami.