Nie cierpię, jak moje psy mi tak rozrabiają; wczoraj wróciłam do domu, prawie ciemno, potykam się o coś, patrzę, a to wykopane dalie, pogryzione i rozrzucone wszędzie, nie wiem, jak kolejne posadzić, aby nie wykopały. Generują koszty i straty, jak miałam rottweilery, nie miałam takich sytuacji, a te moje kundle, to sieją pogrom.
To niesamowite Elu, długo te liście trzyma
Co do magnolii, zero fotomontażu, te kwiaty są ogromne. Ostatnio w pracy siedzę, nie ma jak pokazać kolejnego stadium.
U nas wczoraj też ciepło i wieczór ciepły i teraz wyjrzałam, ciepło.
Wczoraj było pierwsze podlewanie, szkoda że tylko części działki, ale czasu nie starczyło. Za to uporządkowałm dwie rabaty! Dużo czasu mi to zajęło!
Na drugiej poflancowana i podlana ożanka. Przetrwała zimę! To wszystko z samosiewu.
Po lewej stronie ogrodu została jeszcze do pokazania rabata w koło piaskownicy, połączona z obsadzeniem oświetlenia oraz kompozycja pod Antonówką:
- rabata różana po lewej stronie piaskownicy z hortensją bukietową, róże okala obwódka z bukszpanu: