i tu doniczusie obsadzone. Komarowiec "matka" i oseski
moje najstarsze poidełko pękło, ale naprawiłam jakoś. Przynajmniej nadal może służyć
zakątek z minialtanką
domek dla owadów z osłonki na kwiatki dostał taki daszek
Pissardi cała w pączkach
znane i lubiane
jeszcze widać gdzie elfy mieszkają, bo za chwilę jak byliny ruszą nie tak łatwo będzie ich domek wypatrzyć
mozaikowe lustro i kaczuchy wygrzebane z piwnicy
Aniu dziękuję za miłe słowa
Jakoś tak się ułożyło, że jestem na etapie podziwiania i co wydaje mi się piękne to uwieczniam, kocham klimat ogrodu i cieszę się, że czasami uda mi się go przekazać poprzez te kilka fotek
Wiem że mam stałych podglądaczy
pozdrawiam wszystkich serdecznie
Haniu praca w ogrodzie trwa ale nie widłami, bardziej sekatorem i grabiami trwa ale z przerwami bo wiatr "urywa głowę" właśnie się uspokoiło i mam nadzieję, że na dobre i jutro będzie można dłużej popracować w ogrodzie.
Pozdrawiam