Dziękuję Haniu
I po cięciu, wszystkie zostały przycięte, jeszcze dwie muszę przesadzić, a jesiennym zakupom sporobolusów musze się przyglądać i im kibicować bo coś mi się niepodobają.
Oczywiście towarzyszyła mi Funia (gdybym sie zmęczył to ona mnie zabawi... piłeczką i szarpaniem się)
tych na szczęście nie trzeba przycinać