Dziękuję kochana.
Plany są. Czekam aż się ociepli. Nie przycięłam lawend jesienią. Róże czekają na swój czas. W przed ogródku część roślin mam posadzone. Dojdą cisy na żywopłot, hakonki zielone, myślałam też o kolejnej hortensji. Od zeszłego roku myślę o posadzeniu drzewka, jeszcze do końca nie sprecyzowałam jakie ma być.
To mój gąszcz róż na murku.
Właśnie trafiłam do Twojego wątku i zachwycam się dziko rosnącymi przebiśniegami. Teraz staw wygląda troszkę smutno, ale w ubiegłym sezonie był rewelacyjny. Oglądam zdjęcia i widzę złamane drzewo, pomyślałam że nadal wygląda bardzo malowniczo. Ja przy tym drzewie czekałabym z aparatem do zachodu słońca i zrobiłabym mu dużo zdjęć. To drzewo to jak symbol zniszczonego mostu łączącego dwa brzegi.
Pozdrawiam
Dziękuję bardzo Sylwuś...buuuuziak :*
Hahaha na pewien fragment tortu wszyscy mieli chęć, ale nie dało się tak podzielić więc dostali najstarsi ~ dziadek i wujek wyglądali na bardzo zadowolonych hahahah
Piwonia piękna...bardzo mi się podobają u kogoś...ja nie wiem czemu jakoś ciągle się przed nimi wzbraniam...