Ogród nie tylko bukszpanowy - część III
16:51, 05 mar 2016
to jest ciężki temat....
U mojego dziadka skończyło się na kroplówkach, ale był wtedy juz mocno schorowany i chyba nie miał jzu siły jeść. Ale wcześniej było podobnie jak u Violinek, tyle że mój dziadek dostawał wtedy pół szklaneczki piwa - taka forma nagrody
Rozumiem, że wyniki lecą na łeb na szyje?
Rany, jak kwieciście u Ciebie. Pięknie!
U mnie w tym roku wymarzł jeden carex variegata - zdziwiłam się z lekka.