Tarciu to Abeliofylum koreańskie, na etykietce ma Roseum, ale wydaje mi się że to jest zwykłe białe. Ale tak, czy siak jest piękne
My posprzątaliśmy z grubsza na początku marca, a teraz kończę po kolei to co zostało do zrobienia. Wertykulacja przede mną, ale jest za mokro.
Truskawki muszę dopiero posadzić, ale nie mogę im znaleźć miejsca...
Z domkiem sama nie wiem, czy to ma sens. Na pewno nie na teraz, kiedy chłopcy jeszcze w domu, a przecież ich nie wygonię A razem się nie zmieścimy.
Budować coś, w czym zamieszkam dopiero na emeryturze to chyba za wcześnie i szkoda kasy... to będzie niszczało niezamieszkane
Pozwolenie mam jeszcze ważne dwa lata i tym samym czas na przemyślenia. Myślę, że czas pokaże i sam podrzuci odpowiedź.
Nic na siłę!
Żebym miała zgodę na normalnej wielkości dom, dawno bym mieszkała a tak kasa się upłynnia, a czas biegnie, a ja czekam i czekam...
Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się, że jesteś!!
Wiosna pomalutku, ale idzie... Obudziły się motyle, żaby, ropuchy... Ptaki uwijają się z budową gniazd... I pszczoły i inne bzyczki... Dereń aż cały chodził...
Budzą się piwonie od Mariusza...
Jesienny nabytek...
I dzisiaj odkryte maleństwo- pierwsze u mnie. Ale wychodzą następne. Już myślałam, że nic z tego nie będzie, bo sadzone z cebulek.
Sylwio ja lecę do ciebie myślami za każdym razem jak patrzę na staw. Jak tylko wypłynie to wysyłam.
'Dekoracja' jedna z wielu. Modne są żywe szopki, to dlaczego i na Wielkanoc czegoś w tym stylu nie wymodzić...
my tez ostatnie 2 weekendy robilismy porzadki w ogrodzie, zostały nieliczne trawy do przyciecia.krzaczki poprzycinane, suszki uprzatniete, wertykulacja tez zrobiona. i wczoraj dosadzilam 50 krzaczkow nowych sadzonek truskawek. tym razem dobrałam pozniejsze odmiany wiec zanosi sie ze od maja do sierpnia bede zaopatrzona w moje ulubione owoce